|
2010/03/03
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
king of bongo bong.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Stary self znów.
Nie czuję się najlepiej.
Uciekł mi grunt spod nóg, zdałam sobie sprawę że nie wiem czego pragnę, nie mam pojęcia do czego dążę i co powinnam zrobić ze swoim życiem. Jakby nagle wszystkiemu zabrakło sensu, niczego już nie jestem pewna. Co gorsza pierwszy raz od prawie pięciu lat czuję, że jestem całkiem sama a nie umiem znieść towarzystwa własnych myśli i lęków. Pozwalam by strach i poczucie samotności paraliżowało mnie od środka a potem robię dobrą minę do złej gry, i szkolę swe aktorstwo chowając pod uśmiechem, i rozmowami na nic nie znaczące tematy swój lęk, poczucie samotności, i ból. Kiedyś myślałam, że jestem silna, że sama potrafię poradzić sobie z wyzwaniami jakie Bóg przede mną stawia, w tej chwili ogarniają mnie potężne wątpliwości. Cechy które kiedyś uosabiałam z własną siłą teraz wydają mi się być moimi największymi słabościami. Boję się, cholernie się boję, każdego dnia kiedy unoszę powieki drżę ze strachu bo czuję że zostałam całkiem sama, że w tej chwili nie mam nikogo a wiem też, że tej walki nie wygram bez kogoś u swego boku..
+ Tak, jest mi cholernie przykro że kolejna przyjaźń zakończyła się fiaskiem a jej koniec jest żałosny.
Wciąż popełniam te same błędy, nie potrafię nauczyć się prostych zasad panujących w tym świecie i za każdym razem kończę tak samo, z tą jedną różnicą że nie mam już sił na wylewanie morza łez teraz już tylko czuję złość nad którą nie potrafię zapanować a która zaczyna panować nade mną.
Muszę coś ze sobą zrobić bo zwariuję.
A i szukam pracy ma ktoś jakieś ciekawe oferty.?
Nie umiałem się zbudzić, nie mogłem
przemocą wyrwać się ze snu -
i oto rosną we mnie te słowa, jak obłęd,
coraz bardziej gorzkie i bolesne.
Wypowiadam je mową zawiłą,
łamanym na łkanie szeptem,
i bolą mnie te słowa dobywane siłą,
i gorzej mi z nimi niż przedtem.
Coraz więcej szaleństwa i krzyku,
i nie ma dla serca pokarmu -
tylko te słowa gniewną, szarpaną muzyką
huczą we mnie jak dzwony alarmu.
Może dziś, może jutro nad ranem,
nim we śnie zbliżysz się ku mnie,
zatrząsnę twoje imię w wierszu obłąkanym
jak w srebrnej i czarnej trumnie.
W. Broniewski ' Srebrne czarne'
02/09/2011 14:40:26
25/08/2011 21:26:51
27/07/2011 16:10:13
28/05/2011 14:11:01
25/05/2011 13:00:46
24/05/2011 18:15:44
19/05/2011 15:33:54
28/04/2011 22:00:11
Wszystkie wpisyblackgalaxy
penetration
jessy092
veroniqzafon
petiteannie
idumea
blueveins
nieteoretycznie
Wszyscy znajomi