| 2010/02/06 | |||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||||
Bracik mój, szykował się na jakąś imprezę.
Kryzysów ciąg dalszy.
I powinno być lepiej a nie jest, i nawet wyjaśnienie sobie kilku kwestii nie pomogło nic a nic.
Czyżby to był nasz koniec.?
Ta noc bez pożegnania, noc bez gwiazd, noc bez ruchu,
Długo mi wiatr histeryczny tłumaczył epilog najprostszy,
aż oto śmierć dzisiejszą ciężko bijąc ukłuł.
Jestem bezradny jak motyl, motyl nabity na ostrze.
Rzeka: przez okno widać, stanęła i czeka.
Przez okno widać miasta nasunięty witraż.
Na wierszach ślady krwi. Nie przeczytasz
przeżytych epopei. Nie zobaczysz ani jednego człowieka.
Odpływam nocą najstraszniejszą, a dokąd -
- już wszystko jedno, oczy zamkną odwroty w życie jak drzwi,
ręce jak drewno, ręce jak drewno, ręce jak drewno.
Już spod nóg stoczył się świat
wąskim strumykiem krwi
i tylko czarne szkielety mebli płynąc ode mnie wokoło stoją
a jutro rano jak dziś:
przyjdą na okno małe wróble
i nie spłoszone obejrzą śmierć zastygłą w moim pokoju.
3 październik 40 r.
* Krzysztof Kamil Baczyński "Noc samobójcza".
lukreszja
- 06/02/2010 16:13:31
16/03/2010 18:20:48
13/03/2010 22:05:28
10/03/2010 20:58:51
03/03/2010 22:29:41
01/03/2010 22:46:26
21/02/2010 19:37:12
18/02/2010 18:30:20
Wszystkie wpisylookas
unease
zepsutemysli
28february
edits
pannaniewiarygodna
vixia
Wszyscy znajomi