|
2010/09/06
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
moja wizja świata
|
||||||||||||
No to zacznijmy od tego, że Katalonia jest zajekurwabiście przepiękna! W sumie południowa Francja też była niczego sobie, ale nie o tym miałam pisac. Muszę coś napisac, bo jak nie napiszę to zapomnę. Och.
Podróż do miejsca docelowego [Lloret de Mar] była dłuuuga i męcząca [ nawet bardziej od trzygodzinnego treningu ], ale jak najbardziej warta wyjazdu. Na miejscu ponaliśmy naszego rezydenta, Krzysztofa, który okazał się bardzo specyficznym człowiekiem, ale jako rezydent jak najbardziej dawał radę. Był też misiakowy Maciek, fajniejszy od Krzysztofa.
Wpakowali nas do 3gwiazdkowego hotelu [dla mnie i tak wyglądał jakby miał ich z dziesiec xD] i musiało minąc trochę czasu, żebyśmy się w nim potrafiły ogarnąć. Na 'stołówce' urzekło nas jedzenie, zarówno wygląd i smak. A trzeba zaznaczyć, że należę do wybrednych, jeżeli chodzi o jedzenie.
Jeszcze tego samego dnia, kiedy przyjechaliśmy, razem z dziewczynami wybrałyśmy się do jednej z tamtejszych dyskotek i jak się potem okazało, pojawiałyśmy się w niej co noc, do rana. Ogrom dziwnych ludzi, jakich spotkałyśmy po prostu jest nie do ogarnięcia! Ivan, Mark, I-like-you, Alex, Sex-Sex, Bogdan, Niebieski Sweter, Elliot, NawianyBlond, WyciskaczMacicy, Gburek, BiałeKoraliki, Kangaroo, Psychol, Świrus, Hulio, ItaliaItalia, Mike, 'Ale pedaaały!' i wielu, wielu innych. Do niektórych nie dochodziło, kiedy mowiłam, że przyjechalam z dziewczyną i to właśnie z nią chcę tanczyć. Cóż, koniec końców stado napaleńców i tak musiało obejść się smakiem.
Byłyśmy brane za różne narodowości, a ja to w ogóle za Greczynkę oO 'Macedonia? Serbia?' Na ulicach były łapanki [od miej więcej 24] do dyskotek [ a było ich tam naprawdę wiele i absolutnie nie dziwię się, że Lloret jest nazywane małym europejskim Las Vegs ;) ]. Byli też murzyni handlujący różańcami [ czy ja wyglądam na osobę religijną? ].
Nie powiedziałam nic o morzu. Ach! Ciepłe, piękne, z wielkimi falami, z których myślałam, że nie wyjdę. Kocham kocham kocham.
Warto rzec słowo na temat samych Polaków, z którymi siłą rzeczy miałyśmy trochę do czynienia. Wyjeżdżając wiedziałam, że spotkam pokurwieńców, ale nie wiedziałam, że będzie ich aż tylu. Florystki, (wielo)Rybki, Stado, Panika, Bydło, Pinky, Dziwna aka Owłosienie100%, Grzesio, Tytoń, Jadaczka, Spokojna, CieszyMorda, Zezu, Dywan, Wieczny Student, Krzysztof-Sapacz i pewnie ktoś, o kim nie pamiętam w tym momencie. Pozdrawiam natomiast Kamę, Agatę, Magdę i Agę <33
A teraz siędzę w zimnej Polsce [jak wy tu wytrzymywaliście?!] z chorą krtanią [ nigdy nie pomyślałabym, że bycie niemą jest tak cholernie bezradne!]. Wakacje się jeszcze nie skończyły, a ja należę do tych, co wyciskają z życia tyle, ile tylko sie da, więc - bawimy się dalej (;
MM # facebook # dA # sailorlukri@gmail.com # formspring
whateverwhatever
- 27/07/2011 20:48:18
7 godz. temu
12/02/2012 15:05:56
11/02/2012 13:18:40
09/02/2012 16:25:39
08/02/2012 14:53:24
06/02/2012 18:19:34
05/02/2012 16:49:39
03/02/2012 15:27:00
Wszystkie wpisysparklerainbow
violoncella
odznaczona
xxxxxy
infested
budkaazcukrem
pomaranczowapomarancz
nats
Wszyscy znajomi