Bardzo proszę nie zwracac uwagi na wylany wosk na drugim zdjęciu. :D
Udało się i w dodatku wyszło fenomenalnie! Dzięki za trzymanie kciuków.
Kurczak w piwie + ziemniaki pieczone ummm <3
Potem dodam inne zdjęcia, bo prawie na każdym wyszliśmy jak nawaleni. -.-
Kocham Cię Skarbie i dziękuję za drugie spędzone razem Walentynki. ;***
Ciesze się, że po raz kolejny trafiłam przez żołądek do serca. 
A wszystkich ludzi, którzy tak zajebiście hejtują Walentynki - pozdrawiam. :)
Nie wiem czy to forma jakis kompleksów czy co, ale dla mnie to jest dzień jak codzień, święto nieobowiązkowe, zakochane pary były i będą zawsze. Więc nie rozumiem. Chyba, że ktoś cierpi na chroniczna alergię na serduszka w witrynach sklepowych. Troszkę to śmieszne jak największy wróg Walentynek nagle się zakochuje i zaczyna je obchodzić. Wszystkie argumenty, którymi się wcześniej kierował stają się nieistotne. No, ale cóż.
DUŻO MIŁOŚCI WSZYSTKIM <3
+ odliczanie do szpilu aaa