Nie jest to przykład budowli która burzy Babilon, fakt faktem wiele tam z Sodomy i Gomory lecz gdyby nie ta paradoksalna Osikowa to nigdy byśmy się nie poznali. Teoretycznie to dwa lata ale to tylko liczby, które w moim zamku z kryształu nie mają najmniejszego znaczenia. Mogę porównać to do książki? Pewnie że mogę to mój sen. Tak oto pod koniec sierpnia dostałam nową Książkę, lecz nie znaczyła Ona dla mnie zbyt wiele, bo w okół mnie było pełno nowych Książek, Kiążeczek, Ksiąg. Czy zaglądałam do niej często? Tyle o ile, gdy znalazłam ją na półce bądź ostentacyjnie się na mnie gapiła. Była just spoko Książką. I czas leciał i przeglądałam kolejne kartki ale były to raczej same obrazki, może jakieś strzępki pominiętych mimochodem informacji. W sumie leciałam po tej książce jak szło, spodobała mi się nawet. Później nawet troszeczkę znudziła. Był też taki czas kiedy Książka zwyczajnie mnie wkurzała najlepiej podarłabym ją, lub wrzuciła do pieca. Nieważne. Ostatnio nadszedł oczekiwany czas by zdradziła swoją perłę, oh jakże zakochałam się w tej Książce. Stała się dla mnie bardzo ważna, jest na najwyższej półce pośród samych perełek, patrzy sobie na żebrowe sklepienie biblioteki uczuć. Więc gdy okazało się że jest ciekawa, starałam się do niej dotrzeć. Coraz fajniejsza była lektura i mnie nie nudziła. Kochana Książeczka pomyślałam. Niedawno wyczytałam ciekawą informację o truskawach i malinkach i utwierdziłam się w tym iż Książka mi ufa i ja jej oczywiście też. Od tej rozmowy z nią coraz bardziej lubię czytać oglądać i chciałabym w sumie wrócić do wcześniejszych stron, a może nie. Mam zamiar czytać do upadłego.
Wszystkiego najlepszego Kubuś. Spełnienia marzeń, szczęśćia. Kocham Cię i dziękuję że jesteś.
I wiesz co jest najpiękniejsze to że to dopiero początek tej historii, pięknej Książki i nigdy przenigdy nie chcę oglądać okładki z drugiej strony.
I pamiętaj "Niektórzy ludzie nie mieli młodości. Byli na to za mało odważni".
<3