Jutro kulturnie najebiemy się z Muchą u mnie w domu i pooglądamy skins. Właściwie myślałam, że zobaczę się też z Dorotą, ale ktoś tu, k u r w a, nie odbiera telefonu. Jutro znowu pośpię do 13, nie wiedziałam, że to może być aż tak zajebiste, spanie jest zajebiste, zakochałam się w spaniu. Dobrze, że ktoś kochany przestawił mi poduszki na drugą strone łóżka. : P
Poza tym wiem, że zachowuje się jak popierdolona, ale to efekt tego, że za niedługo nie będzie już fajnie i to mnie troche przeraża. No ale co? shit happens.
1.5 kg poszło się jebać, gdzie ja je znajde. A niedługo ktoś sobie pojedzie w pizdu, i będzie jeszcze trudniej się jadło, tralalalala.
_____________________________________________
A chuj, dawno temu i nieprawda. :x To posiedzę w domu...