dobrze, że mam z kim miło spędzić urodziny, chociaż kręgle nadal słabo mi wychodzą ale czarowała na mnie baba krzyża, no i mój odstraszacz chujowości z bozią też zamiast pomóc to zaczął szkodzić. festiwal w pizzy hut też jak zwykle skończył się bólem brzucha, tylko szkoda, że nie z przejedzenia tylko z mojej zasranej niemożliwości jedzenia serka </3. i dziękuje ći kochanie za prezent, jesteś cacy chłopcem i chujowo że jestem dziś taka zmierzła ale kocham cie najmocniej. nie jesteś frajerem, a to dziś takie kurwa trudne...