rysuję.. dzisiaj tylko rysuję.
Próbuję pomóc szczęściu.
Spaceruję gdzieś w myślach.
Zapominam przy tym co jest tu tak ważne i istotne.
Dotykam tego co jest jak drzewo na wietrze wiotkie,
To czego chcę może odejść bezpowrotnie.
Leżę gdzieś twarz w zaciśniętych dłoniach chowam,
A serce podpowiada mi jak powinienem żyć.
Za horyzont skrywam się skąpany w morzu beznadziei
Tak wiele chcę dać lecz niewiele mogę zmienić..
Łatwiej myśleć o rzeczach zupełnie obcych,
Świat zwolnił, serce drży wtedy, gdy zamykam oczy
Taki moment dla mnie chyba nigdy się nie skończy
Znów myślę o niej, piję kawę, palę papierosy.