|
2011/11/03
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Z opóźnieniem, bo z opóźnieniem, ale zamieszczam relację z naszych fantastycznych najdłuższych wakacji w życiu, a konkretniej z dwóch ich tygodni, które spędziliśmy na Majorce. Może myślicie, że było ohydnie, zimno i bawiliśmy się beznadziejnie? Cóż mogę powiedzieć - nie macie racji. Było ślicznie, gorąco i bawiliśmy się świetnie! Obżeraliśmy się owocami i morza, ja gotowałam, oni czytali, kwasili, oraz grali w gry właściwe penjonariuszom domu starców w Dupowinie Górnej, którym to jednak grom nie można odmówić waloru edukacyjno - rozwojowego. (Zupełnie nie wiem, czemu miała służyć ta dygresja).
Pozdrawiam wszystkich lodziarzy oraz czytelników!
LOLsza!
PS. Ciekawe kiedy to przeczytacie wy tępe...
A JUŻ W NASTĘPNEJ NOTCE ZOBACZYCIE COŚ TAK BRZYDKIEGO, ŻE NIGDY NIE WIDZIELIŚCIE CZEGOŚ TAK BRZYDKIEGO!
Serdecznie zapraszamy.
26/04/2012 19:32:35
05/11/2011 9:59:20
03/11/2011 20:00:43
17/08/2011 20:19:50
28/05/2011 15:31:07
28/01/2011 13:56:02
18/10/2010 22:04:53
31/08/2010 15:33:22
Wszystkie wpisy