Jakieś takie. Jakościowo średnie, ale je lubie.
Pisałam już, że jestem dumna z Ledzi? Wczoraj na skokach miała swoje humory, ale ogolnie trening zaliczam od udanych. Ciezko ja bylo wypchac na przeszkode, albo zaczynala gnac tak, ze konczylo sie to dragiem miedzy nogami. Jak juz sie rozkrecila to ok. Skoki z fajnym zapasem, plynnie.
Dzisiaj poprostu masełko nie koń. Luznia, dlugi krok. mniam
Pojezdzilysmy w rzuciu i na luznej wodzy, glownie na dosiad i lydki. O dziwo udało sie nam nawet przejsc z galopu do stepa na sam dosiad. Kocham to rude!
W szkole spoko. Nazbierało sie pare dobrych ocen, ale nadal nie wiem czy mam zamiar zdac z fizyki, oceny; 1, 2+ i 2-. Inne przedmioty ida na 4 i 5. Tylko ta fizyka lezy i kwiczy. 