Photoblog.pl

Załóż konto

namiętnie i aż do krwi 

2016/11/30   

Byłeś

« następne   poprzednie »
Byłeś

Śniłam, jak chodziłam znowu po Porto, jak czekałam. Jak liczyłam dni, godziny i minuty. Doczekałam się samolotu, lotniska, chmur i wysiadki, zepsutej walizki. 

Znowu czekam na to samo, jak będę stawiała swoje stopy w tym mieście. 

 

Nie zmienia to faktu, że Ciebie już nie ma. opowiadała mi wczoraj. Twoje spojrzenie i dotyk dłoni na plecach. Pzypadkowe i te mniej przypadkowe spojrzenia prosto w oczy, wymowne wykręcenie głową, układ ust. Wypłukane myśli, wspólne zdjęcie. Widziałam ją wczoraj, nie wiedziała co ma czuć. Zatem nie czuje nic. Ręce się jej trzęsą jak Ciebie widzi, wiesz?

 

Przyjaciele, oni nie pozwalają jej zniknąc. Załamać się, odejść i zapomnieć, nie pozwolą jej na to, bo jest ich częścią. Wczoraj usłyszałam, jak ktoś jej powiedział, że ma Twój numer. Kiedy zaprzeczyła i powiedziała, że nie potrzebuje to usłyszała "wy się nie rozstajecie, wy się schodzicie". Też tak myślisz? Mówiła mi, że chce z Tobą uciec, zostawić wszystko i zabrać Ciebie od niej, pocałować... Słucham jej codziennie i zazdroszczę jej tej miłości.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis locolotion

 

Znalazła

 

Byłeś

 

Wpis locolotion

 

zmiana.

 

wartość bezwzględna.

 

sekunda

 

chwila.

 

Wszystkie wpisy