.... i że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Dodaję zeszłoroczne ślubne, bo jutro czeka mnie powtórka z rozrywki. Siedzę więc cały dzień obładowana sprzętem i sprawdzam wszystko po tysiąc razy, żeby jutro nie było niespodzianek w postaci rozładowanej baterii czy braku miejsca na karcie pamięci. { O zgrozo! Nie ma nic gorszego niż dźwięk padającego akumulatora! } <zawał> No jak już po mnie widać, stresuje się - jak przy każdym tego typu zleceniu, bo wiadomo, że fotografowanie ślubów ma to do siebie - że nie zawsze da się powtórzyć jakieś ujęcie a najlepsze zdjęcia to te 'nie pozowane' więc muszę wyostrzyć swój wzrok by niczego nie przegapić. Tak mi dopomóż Bóg i moja szybka migawko w Nikonie, plis. A i proszę jeszcze, żebym nie wzruszała się na przysiędze, bo to nieprofesjonalne. A Was Kochani proszę o trzymanie kciuków, a jak już będzie po sesjach fotograficznych i egzaminacyjnych - z pewnością nadrobię pisemne zaległości tutaj i na blogspocie. Love!
// można dodawać do znajomych.
heartbokeh
- 02/06/2012 0:56:10