Ogarnięta skrajnym pesymizmem przemierzam świat (a raczej jego beznadziejnie mały fragment) szukając sensu istnienia. W chwilach kryzysowych staram się ratować ironią i cynizmem, co stanowi całkiem praktyczną osłonkę przed melancholijnie złymi nastrojami. Brzmi ładnie, bywa - nieco mniej.
Mimo dobijającego stylu życia okazuje się (surprise!), że można mnie lubić i czasami znosić, za co współczuję i zarazem gratuluję moim przyjaciołom, których piekne lica często będą się tutaj pojawiały ^^.
Czytam fantastykę, słucham metalu i rocka, lubię łacinę.
Staram się 'pisać'. Pierwszym tego zainteresowania 'owocem' jest Specchio. Książka jak ich wiele. Połączenie fantastyki z przygodówką. Nic znaczącego, ale to lubię.
Martu nie podała żadnych informacji o sobie.
Czym się zajmuję?
Nieudolną makrofotografią i równie
owocnym pisaniem 'książek'.
O moich zdjęciach
Zdjęcia jak zdjęcia. Wykonane niepewną ręką początkującej fotografki. Nigdy doskonałe, zawsze staranne - w miarę możliwości. Czasami mniej 'poważne', a sytuacyjne.