zapraszam :)

Wypromuj się tutaj

Włóczykij wszedł w las... 

2010/03/11   

.

« następne   poprzednie »
.

Jedno z tych Michałowych, które lubię. w weekend zajmę się zdjęciami Ani, więc i trochę jej się tutaj pojawi. a nowości - chyba po maturze. Ale kurcze, Michałowe, zeszłopiątkowe zdjęcia lubię. Chyba pierwszy fotografowany przeze mnie facet, który nie zachowuje się przed obiektywem jak rozhisteryzowana panienka bojąc się o to, jak wyjdzie. oby więcej takich. całkiem miła współpraca. z Anią też, ale w cięższych warunkach - pomyślę w weekend.

Dzisiaj siedząc na polskim z Panią Z. pomyślałam sobie, że wrócę do domu i napiszę coś. a więc wróciłam i piszę. Słowotok tak zwany. bo czasami tak jest - broniąc się przed wyżalaniem się wszystkim na około siadam, i piszę.  

Ostatnio zbyt dużo się dzieje. tak sobie myślę, że teraz, przed maturą, powinnam mieć spokój. święty spokój. Ale nie ma tak dobrze. i nie ma, że boli - do przodu. Zostałam sama. Ale wiecie co? po raz kolejny wyszłam z tego starcia mocniejsza. to on przegrał, nie ja. bo nie jest przegranym ten, kto ponosi klęskę ale ten, kto przestaje walczyć. i tego będę się trzymać, chociaż nie zawsze jest łatwo. Kolejna bliska osoba wtapia się teraz w tło szarej rzeczywistości, staje się codziennością, błahostką na tyle nieistotną, że zlewa się z codzienną scenerią II LO. zaciskam zęby i radzę sobie. Nowe możliwości, nowe aspiracje, kolejne plany i spełnianie marzeń. Bo wiecie co? zagram w filharmonii. na fortepianie. takim prawdziwym, przed prawdziwą, żywą publicznością. 6 lat po obronieniu dyplomu. Jako akompaniator. Nigdy nie akompaniowałam. duża 'konkurencja'- mobilizuje. ale też nie przeszkadza. mogę być najgorsza, i pewnie będę - nie próbuję nawet konkurować z osobami, które muzyką zajmują się na co dzień. Ale dla mnie to jest spełnienie marzenia, o którym dawno zapomniałam. Marzyłam, żeby swój koncert dyplomowy zagrać w filharmonii, ale został przeniesiony do Teatru Zdrojowego. Pomyślałam - przeszłość, zamknięty etap. I pojawiła się szansa. I zrobię to tylko dla siebie. nie dla dyrektorki, czy rozentuzjazmowanej nauczycielki. zrobię to dla siebie. W końcu kiedyś to była nieodłączna część mojego życia - fortepian. i od razu lepiej, dźwięk pianina pozwala mi zapomnieć o całej szarej rzeczywistości. odpływam, grając cokolwiek. Taka odskocznia przydaje się szczególnie teraz. Trochę wracam do przeszłości, jakkolwiek by to nie zabrzmiało. no i po jakichś 7 latach znowu wakacje z kgphotography. Plany są wielkie i już prawie pewne. 12 dni- Paryż, Nicea, Monako, Andora, Barcelona i 6 dni na Costa Brava. No i newblack też, oczywiście. ktoś jeszcze chętny? Klub szalonych dziewic jedzie się bawić, poznając nocne życie Lloret de Mar i poznając przystojnych Hiszpanów^^ a przede wszystkim robić zdjęcia. Taki relaks przed rokiem akademickim. a od października jak nie geodezja, to iberystyka. I zacznie się nowe, całkiem inne życie.  odetnę się od tego, co było. Tak, myślę, że tak będzie lepiej. Zamknę za sobą drzwi. ale zachowam klucz, żeby móc kiedyś wrócić, jeśli uznam to za konieczne. na chwilę obecną tutaj nie zostawiam nic, poza najbliższą rodziną. a tam nauczę się żyć od nowa. Zobaczymy, jak potoczy się to moje życie. a może mnie zaskoczy? może zdarz się coś, co znowu wywróci mój świat do góry nogami? nie mam nic przeciwko, lubię zmiany. pod warunkiem, że nie towarzyszą im zbytnie huśtawki emocjonalne. Dzisiaj przeprowadziłam rozmowę z nauczycielem, Panem Z. Tak w sumie to 'rozmowę' bardziej, wymiana pojedynczych zdań na temat. Ludzie się zmieniają. wszyscy. niektórzy na gorsze. Prawda, Panie Profesorze? Tak, wszyscy. i też nie mam pojęcia, skąd to się wzięło. i też mam z tym problem, też (swego rodzaju) wychowawczy. dogadaliśmy się. 

Nie umiem znaleźć sobie miejsca w życiu. takiego na stałe. usilnie szukam poczucia bezpieczeństwa, swojego miejsca na ziemi. I wierzę, że je znajdę. może jeszcze nie pora. Nie chcę zrobić znowu żadnego kroku, którego później będę żałować. boję się, że znowu ktoś bliski zrani. wystarczy jeden nieostrożny krok. Ale poradzę sobie. zawsze sobie radziłam, tak samo będzie i tym razem. Nabiorę trochę dystansu. Poszukam czegoś nowego. bo to, co stare, nie zawsze jest lepsze. nie zawsze to, co wypróbowane, jest niezawodne. przekonałam się o tym. I wiecie co? mam ochotę tańczyć. pójść gdzieś na imprezę, dobrze się bawić. z kimś, kto lubi i potrafi tańczyć. chociaż jedno wynika z drugiego - jeśli lubi, to potrafi. Mam ochotę na odrobinę Dirty Dancing II, Kochaj i Tańcz i Step Up 2. mieszanka muzyki niekoniecznie ambitnej. ale ja nie chcę ambitnie, chcę dobrej zabawy. a jak tylko zdam ostatnią ustną maturę 28 maja, to pojadę na tournee po wrocławskich knajpkach. i krakowskich. żeby odkuć się za ten brak rozrywki. Taniec uwalnia emocje. sprawia, że przenosimy się do innego wymiaru, zaginamy czasoprzestrzeń. w jednej chwili masz wrażenie, że czas stanął w miejscu, w innej - że płynie, nieubłagany. Uwalniasz się od tego, co złe. nadajesz nowy wymiar temu, co Cię otacza. na jeden wieczór stajesz się królem, królową parkietu. nieważne, jak tańczysz. ważne, co czujesz oraz to, że nie myślisz. Przydałoby się teraz trochę tańca. ktoś chętny? 

Czas iść spać, wstać rano. Stanąć na nogi. Cieszyć się życiem i tym, co się ma. co jest dookoła. i wziąć z tego jak najwięcej. i zawsze chcieć 'więcej'.

bo ja kocham życie, wiecie?

; )

Wypromuj się tutaj

17 komentarzy
Info

Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika likearebel.

likearebel  - 15/03/2010 20:56:27
o, tak, macie racje. jestem ostatnią szm**ą. ale jak dobrze, że dookoła tylu dobrych i prawych ludzi, prawda? słowo 'hipokryzja' jest im zupełnie obce, ze wszystkimi żyją w zgodzie... sielanka.
blokuję tę dyskusję, jeśli ktoś chce mi coś jeszcze powiedzieć, to zapraszam. moje namiary są chyba znane.
Revan - 15/03/2010 20:02:25
Desce? Jakiej desce?
xyz - 15/03/2010 18:59:13
no i do tego jestesmy tacy źli i nie dobrzy i tchórze(jestesmy anonimowi), wiec Kuba może sie tylko domyslać kto tu staje po jego stronie. a co do Ciebie, Aronie, jaka z Ciebie szlachetna dusza^^ mówisz ze ich znasz, lecz chyba nie dokońca - gdyby tak było wiedział bys jaka Olka jest, do czego jest zdolna, i jak bardzo czuje sie teraz pokrzywdzona. Wlasnie Olu, nie przyszło Ci do głowy ze zgodowalas swego czasu jeszcze gorszy los panu K.? a teraz /cytuje/ "dlaczego dał tyle nadziei? dlaczego? nigdy nie pokochałam nikogo tak bardzo," etc etc.... moze cos zrozumiesz
, choc po tej desce to wątpiexD
jaaa - 15/03/2010 18:29:55
a co ja moge im powiedziec? nie jestem kimś,kto zabrania komuś czegoś. "a o Kubie też sporo świadczy fakt, że pozwala swoim kolegom na takie wypowiedzi" nie jestem ich przełożonym do cholery,że mam im pozwalać,albo nie.
Aron - 15/03/2010 18:21:04
Moja wypowiedź już jest skończona, a była tylko zaczęta dlatego, gdyż ktoś tu zaczynał niepotrzebne prowokacje i głupie komentarze, których miejscem na pewno nie powinien być photoblog, a o Kubie też sporo świadczy fakt, że pozwala swoim kolegom na takie wypowiedzi. Ola, radzę zablokować możliwość komentowania, bo szkoda zdrowia, to nie tematu na ogólne forum.
xyz - 15/03/2010 13:54:19
KJuba popełnił błąd ze do Ciebie wrócił. na szczeście szybko go zrozumiał
Revan - 14/03/2010 20:31:41
Aha. Tak więc widzisz Aronie ( a może powinienem powiedzieć Wojtku? ) po co się wtrącasz? Hę?
likearebel  - 14/03/2010 15:26:13
tak, Wojtku, a Ty szczególnie znasz mnie bardzo dobrze. Popełniłam błąd, przyznałam się do niego. Kuba tak samo. i koniec tematu. Mam zejść z Kuby, tak? Nie kontaktuję się z nim, więc nie wiem o co ci chodzi. Nikt nie każe ci tego czytać, jak chcesz porozmawiać, to napisz do mnie. ale na prywatną wiadomość, skoro przeszkadzają ci komentarze innych.
Aron - 14/03/2010 15:24:05
Ja mam się nie wtrącać? To w takim razie jakim prawem Ty to robisz?!
Revan2 - 14/03/2010 15:09:27
Tak tak wszechwiedzący Aronie. Bo my jesteśmy głupi, nie znamy ani Olki ani Kuby i nie wiemy co się działo między nimi a nasza opinia jest totalnie subiektywna. Dla Ciebie Aronie też mam radę. Zamknij ku*wa ryj i się nie wtrącaj.
Aron - 14/03/2010 13:25:42
Żałosne...tylko komentarze potraficie zostawiać? Tacy cwani jesteście? Znam i Olkę i Kubę. Owszem, Olka dała ciała, dobrze o tym wie i nigdy nie mówiła, że tak nie jest, ale także do niczego Kuby nie zmuszała, dała mu wolną rękę, a on co? Zachował się jak pierwszy lepszy za przeproszeniem dupek. Narobił nadziei, odegrał się i powiedział siema. Tyle na ten temat i myślę, że warto go zakończyć. Jedno i drugie dostało po dupie, tyle, że są pewne zasady, no ale cóż.
xyz - 13/03/2010 23:58:00
hehe zgaduj zgadula gdzie złota kula...

prawda w oczy kole? jak to powiadają
Revan - 13/03/2010 23:52:58
Ja mam. Weź deskę z gwoździem i jebnij się w łeb. To 1. Po 2 chodzisz do klasy humanistycznej a takie błędy jakie robisz w opisie zdjęcie to szok. To moja siostra, która chodzi do gimnazjum takich nie robi. Po 3 zejdź w końcu z Kuby i daj mu spokój bo jak powiedział Twój kolega z Twojej klasy jesteś wampirem energetycznym i tyle. Ludziom po chwili rozmowy z Tobą odechciewa się żyć. Ot co
likearebel  - 13/03/2010 23:22:18
uwielbiam anonimowe osoby, które twarde są tylko wtedy, kiedy nie mówią tego w twarz. myślę, że to jest raczej w pisane w ludzką egzystencję- to, że ranimy i że inni ranią nas. i wydaje mi się normalne, że nie skaczę przy tym z radości. I nie martwię się, czy Kuba sobie poradzi, bo wiem że radzi sobie całkiem nieźle. coś jeszcze do powiedzenia?
xyz - 13/03/2010 23:15:23
ktoś Cie zrani? hmmm radzę spojrzeć troche dalej niż za koniec własnego nosa, zauważyc, ze ludzie cierpią/cierpieli z Twojego powodu.
a Kuba bardzo dobrze sobie (po)radzi
kgphotography - 12/03/2010 16:52:06
klub szalonych dziewic xDDD kobieto, ja wczoraj wkręciłam sobie jakże mało ambitną piosenkę Tik tok i mam ochotę tańczyć cały czas, masakra!
dominis  - 12/03/2010 13:55:52
WOW! :)
Szaleństwo Młoda, szaleństwo! Ale DOBRE! I tak trzymaj. Ze wszystkim! Spełni się... :*:*:*

Najnowsze wpisy

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wpis likearebel

 

Wszystkie wpisy