Nie widać w ogóle, do środka się tulę,
do siebie się tulę, do wewnątrz się tulę,
i nie widać mnie wcale,
na zewnątrz się nie palę
do świata się nie palę - nie palę się wcale.
W niedziele, to nie widać mnie za wiele
się nie golę, chromolę.
W niedzielę, w niedzielę.
Waglewski, Waglewski, Waglewski...
jeszcze miesiąc, jak wszystko dobrze pójdzie.
Wybryk wrocławski i koncert projektu Waglewski-Fisz-Emade.
już nie mogę się doczekać.
a andrzejki?
konfrontacje rockowe.
t-love, myslovitz...
jak dobrze pójdze.
coś się skończyło.
i próbuję przejść nad tym do porządku dziennego.
to wcale nie jest proste.
pół roku to dla mnie kawałek czasu.
i tak Cię uwielbiam.
i chyba właśnie stąd nasza decyzja.
a w piątek do Krakowa,
spotkania młodzieży pijarskiej.
odpocznę.
coś się tłucze po głowie.
bardzo głośno się tłucze.
i chce dojść do głosu.
zobaczymy.
czas pokaże.
a póki co
-miłego wieczoru życzę.