jak w tytule.
ostatnio ta piosenka na okrągło.
i kilka innych.
zdjęcie z dedykacją.
bo kiedyś komuś bardzo się spodobało.
zaczęła się szkoła.
póki co bilans całkiem niezły,
czwórka i trzy piątki.
ciekawe na jak długo.
przeraża mnie perspektywa matury z fizyki.
ale dam radę.
dostanę się tam, gdzie chcę.
spełnie swoje marzenie, pojadę do Wrocławia.
i na żagle też, kolejne marzenie.
zmienię swoje życie.
poradzę sobie ze wszystkim,
zbuduję sobie szczęście.
krok po kroku.
ktoś będzie musiał pomóc.
ale poradzę sobie, wierzę.
póki co odreagowuję stratę telefonów i portfela,
nie ma to jak pójść na osiemnastkę i wrócić z pustą torebką.
chwilowo jestem poza zasięgiem.
bez kontaktu z niektórymi bliskimi.
i w ogóle, to do kitu wszystko jest.
chciałabym zacząć życie od nowa.
po kolei.
nevermind.
kończę, bo boję się, że napiszę zbyt wiele.
"And if I was a flower growing wild and green?"