No, wakacje, że tak powiem :)
wczoraj koncert Czesława Mozila w Pławnej, no i 13 poziomo ;)
w towarzystwie Kubusia i Kondzia^^
tak samo jak teatry uliczne w piątek i sobotę.
a tak poza tym odpoczynkowo.
i filmowo ;)
bo wakacje fajne są.
tydzień temu giełda - było jak było.
ale mi się podobało - z Domisiową i Kubusiem.
a tak poza tym, to nieważne.
trzeba korzystać z ostatnich wolnych chwil.
w piątek, jeśli wypali, to Wroclove z klasowymi ryjkami -
- Kondzia osiemnaście świętowane po raz pierwszy, w klasowym gronie^^
zobaczymy co z tego wyjdzie.
przydały by się jeszcze ze dwa miesiące wakacji ;)
oj taaaaak... :)
a więc uciekam dalej nic nie robić - korzystam z tego, że Oskara brak ;)
"Dorosłe Strumyki (czyli Prawie Małe Rzeczki)
wiedzą bardzo dobrze, że nie ma pośpiechu.
Któregoś dnia i tak dostaną się tam, gdzie trzeba"
Kłapołuchy