Bezmiar mojej głupoty mnie przytłacza.
a niech to.
jestem doskonałym przykładem na to,
jak człowiek na własne życzenie potrafi popsuć
wszystko.
nawet, ba! szczególnie to, na czym najbardziej mu zależy.
chyba nigdy sobie nie daruję tej nocy.
z różnych względów.
Gazela przyczyniła się do mojego zniszczenia.
wszystko rozsypało się drobny mak.
żadne słowa nie oddadzą tego,
jak teraz chcę przeprosić.
i jak bardzo chcę znać całą prawdę.
ale być może jeszcze nie czas.
będę czekać, bo warto.
do tego dzisiejsze słowa mamy.
zabolały jak nigdy.
Dzisiaj od kilku godzin aerosmith w głośnikach.
I don't wanna miss a thing.
bylo wino. była najpiękniejsza playlista.
jednak nieskoordynowane.
mea culpa.
Lying close to You,
feeling your heart beating...
impossible.
czekam, nie pozostaje nic więcej.
To zdjęcie z naszego spaceru.
pamiętasz...?
5.08.08r.