taka tam sweet foteczka z Klaudią i Wiką ;3 dziubek trochę nie wyszedł no ale cóż. ;>
a więc tak, obiecałam, że uzupełnię wpis, no to uzupełniam. 
wczoraj poszłam do szkoły na 8, bo myślałam, że będziemy odrabiać punkty z dziewczynami, no ale nie wypaliło i skończyło się na siedzeniu na dworze i w bibliotece z Olkiem, Klaudią i Emi. (; pierwszą lekcją były zajęcia artystyczne, siedzieliśmy w sali informatycznej i się opierdalaliśmy. ;> na historii też luźno- dwór, słuchanie "Cherry cherry lady" i robienie kebabów, lubie to! następna była matematyka, no ale wolałam wtedy pójść na próbę. ;D cała szkoła skończyła lekcje o 11.30, no a my musieliśmy dalej siedzieć na auli i ćwiczyć na dzisiejszy występ. do domu wracałam z Klepkiem i Olkiem i ten drugi mnie powiózł całe 100m, lans ;d <lol2> do domu wróciłam około 13, zjadłam obiad, pozamulałam na kompie, popisałam z pałą i czekałam na Klaudię. ;* przyjechała tak około 17 chyba, teraz już nie pamiętam, byłyśmy chwilę u mnie bo jeszcze nie byłam gotowa i poszłyśmy po Julię <3 później we trójkę poszłyśmy do Rufijoka na lody, bez butów, bo tak wygodniej było. chciałyśmy powiedzieć "dzień dobry pani Tereskooo!", ale jej nie było, żal mi peel mi. -,- później poszłyśmy w miejsce, gdzie nas w Halloween jakiś dres gonił, no i miałśmy mały atak głupawki przy torach. ale to dlatego, że szło takie ciasteczko +50 conajmniej, z siwymi włosami i brodą, które przepuszczało wszystkie auta i jak koło nas przechodziło to krzyknęło: "BUUU!" i pokazało nam, jak powinno się lizać lody. XDDD później poszłyśmy do Nicole na tośty, no ale jej nie było to siadłyśmy se na krawężniku i czekałyśmy na Kiwi. jak przyszła to poszłyśmy po Mariana. miałyśmy beke z jego psa, ale to w sumie jak zawsze no. ^^ poszliśmy po Ewalda, ale powiedział że gra w Fife i nie wyjdzie, to zajebaliśmy mu buty sprzed drzwi i położyły na takiej śmiesznej skrzynce. później ktoś do niego przyszedł, a my myślałyśmy że to jego tata widział jak bierzemy mu buty i spierdoliłyśmy z jego bloku, ahahah. kupiłyśmy sobie dwie paczki słoneczników i poszłyśmy na nasz plac zabaw. Marian poszedł odnieźć psa i potem dołączył, jak kręciłyśmy się na karuzeeeeeli. posiedzieliśmy tam troche; wołanie "LEPKA!" do jakiegoś synka i cmokanie w strone jakiegoś gościa zawsze ok, AHAHAH. Wiki i Julia powiedziały, że niby idą do Dziuby po coś do żarcia, w końcu okazało się że troche inaczej sie to skończyło no ale ok. dość długo ich nie było, więc poszliśmy z Marianem i Klaudią na szkołe. poszliśmy tam na plac zabaw, no i znalazły się Wiki z Julią, przyszły z Kamilą, ahahah, AHA. Wiki miała kapa świata i sztyc z czegoś lachała, jo w pewnych momentach też leżałach na zoli. "chooy z tym, ważne, że owocowe!" <lol2> "DZIUUUBA!" <lol3> "ahaha, paczcie, jaka ona je grubo, muszą ją w pięciu ciś żeby szła!" <lol4> i napierdalała też innymi tekstami, ale yno tyle żech zapamiętała. ;p siedzieliśmy tam dosyć długo, i potem przyszli taaaaakie zjeby ni. XD - Paulina chcesz bluza? - nii, dziynki! - idź se kup do Biga! <lol23456789> hmm inteligencja marchewki ale okk;d do domu wróciłam przed 22 i jestem mega zadowolona, bo był to naprawdę fajny dzień. : )
mówie co czuje, niczego nie żałuje.
sadnesshill
tuskagretka
iuoe
kissfille
purin
nelman
unusualx3
onawampokaze
Wszyscy znajomi