"Mówiłem już o tym, że zdarzały mu się takie chwile całkowitego braku aktywności, jakby ustał nieprzerwany cykl ciał niebieskich i on wraz z nim"
nie wiem dlaczego nie mogę dostosować się do tego wszystkiego w tym roku...
jest o tyle w porządku że nawet gdy nie otworzę książki przed sprawdzianem to potem dostaję 4, więc niby nie powinnam się przejmować. ale tu nie chodzi o naukę, bo to co mnie naprawdę boli to przebywanie w szkole.. jakby to powiedzieć.. wydaje mi się że chodząc do szkoły burzę jakąś harmonię najbardziej potrzebną mi do życia. pójście tam byłoby w tej sytuacji rzeczą niemożliwą, przekraczającą ramy rzeczywistości.uzmysłowiłam sobie, że gdybym uczestniczyła w lekcjach, tak jak są każdego dnia, zburzyłabym wszystkie normy w świecie. ale jednak, co robić? co robić w poniedziałek? co robić we wtorek?
01/11/2010 23:00:01
28/10/2010 14:54:08
25/10/2010 20:52:48
09/06/2010 15:56:29
28/05/2010 21:43:48
23/05/2010 17:42:22
23/05/2010 17:24:54
22/05/2010 22:24:22
Wszystkie wpisy