tam gdzie urywa się świat...
cała obecna czasoprzestrzeń...
i tylko wszystkie Anioły zbiegają się wokół.
topnieją serca...
przechodzą nieprzyjemne mrozy..
trójkąt miłosny zatacza krąg.
egzotyka na morzu.
bywa że nawet w porcie samotność nie jest sama,
samotność ma psa.
niewinne marzenie...?
jestem tylko tykającą nie-pewnością
szukającą kierunku wybuchu.
wulkan we śnie.
Matkę Ziemię gryzie ogień
Wilk zjadł lisa
Myśliwy Wilka.
koniec wszystkiego
...bo to nie tak jak z początku
"to nie tak. to nie tak. (...) jak było w książkach" na polanie i tak dalej...
nikt nie słyszy już krzyku - od nowa
była jesień, była zima, była wiosna, było PRZEJŚCIE, 'klamra',
zasadzona młoda sosna.
była miłość, radość, troska,
oddychanie oczyszczonym powietrzem,
ponowna próba rejstracji w gronie wniebowziętych,
znak dla duszy że KTOŚ cierpi,
że jest lekarstwo..
ale już na nic.
poeta jak uciekał tak i przepadł.
także odbyła się ś m i e r ć
tego co wyżej, tego co najlepsze.
koniec wszystkiego.
g
31/05/2012 14:48:25
28/04/2012 16:17:50
24/10/2011 12:12:27
16/10/2011 18:19:30
16/10/2011 17:56:47
16/06/2011 22:31:11
01/05/2011 0:04:02
11/03/2011 23:43:13
Wszystkie wpisy