- Która godzina?
- Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.
- Więc nie słyszałaś burzy? Murem targnął wiatr,
wieża ziewnęła jak lew, wielką bramą
na skrzypiących zawiasach.
- Jak to, zapomniałeś?
Miałąm na sobie zwykłą szarą suknię
zapinaną na ramieniu.
- I natychmiast potem
niebo pękło w stubłysku.
- Jakże mogłam wejść,
przecież nie byłeś sam.
- Ujrzałem nagle
kolory sprzed istnienia wzroku.
- Szkoda, że nie możesz mi przyrzec.
- Masz słuszność,
widocznie to był sen.
- Dlaczego kłamiesz,
dlaczego mówisz do mnie jej imieniem,
kochasz ją jeszcze?
- O tak, chciałbym,
żebyś została ze mną.
- Nie mam żalu,
powinnam była domyślić się tego.
- Wciąż myślisz o nim?
- Ależ ja nie płaczę.
- I to już wszystko?
- Nikogo jak ciebie.
- Przynajmniej jesteś szczera.
- Bądź spokojny,
wyjadę z tego miasta.
- Bądź spokojna,
odejdę stąd.
- Masz takie piękne ręce.
- To stare dzieje, ostrze przeszło
nie naruszając kości.
- Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co.
- Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina
Zdecyduj się...
A ja jestem suką...
Photo by: Krzysztof K
26/03/2012 9:58:39
01/02/2012 11:47:44
03/01/2012 12:19:55
16/03/2011 12:10:41
15/03/2011 8:57:07
14/03/2011 20:25:08
27/12/2010 19:46:44
14/11/2010 10:16:04
Wszystkie wpisyrudoczerwone
lokoko
kasienkey
antinua
darkpegasus
bloodomen
dont
0gnista
Wszyscy znajomi