Jakoś źle po tym sie nie czuje...
Nawet się ciesze że na tym się skończylo..
Nie ma NAS...
Nie ma GRUPY...
Nie ma nic..
Nie decydowałem ale jaoś teraz to mi to jest obojętne.
Sesja zakonczona a do tego tematu nie mam zamiaru powracać.
Dzisiaj w szkole fajnie jest. ^^
".. był na cos chory,tylko nie wiem,na co,al myslę,że to pewnie dlatego,że był chudy jak patyk,bo całymi dniami siedział w swoim łóżeczku i płakał,a jak mu się znudziło płakanie,to bawił się swoimi kupami..."
"...tato,akurat nie naprany w trzy dupy,powiedział matce żeby przestała pierdolić,bo znowu zamknie w wariatkowie lub jej zaraz przypierdoli.Potem już było jak zwykle.Po chwili dodawał,żeby się umyła bo smierdzi a on nie będzie wkładać swojego fiuta w śmierdzącą pizdę. Mama odpowiadała,że i tak ją gwałci po pijanemu i że jego pijacki kutas również śmierdzi. Ojcu wówczas piana szła z pyska,więc się dalej kłócili,wyzywali i często rzucali w siebie tym co mieli pod ręka:łyżką,widelcem,talerzem,kubkiem,stołkiem,drewnem,młotkiem.Te kłótnie i walki wygrywał tato a mama zapłakana i zakrwawiona wybiegła z domu..."