- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2010/02/01
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
Przez okno na świat.
|
||||||||||||
People are strange when you're a stranger
Faces look ugly when you're alone
Women seem wicked when you're unwanted
Streets are uneven when you're down
Gdy zamykam oczy, pierwszą moją myślą kierunkowuję jakąś tam siódmą - przypadkową przybłędę. Tak jakby nakręcając jakiś ciężki mechanizm ze wskazówkami, gdzieś tam, we mnie. Czasami zastanawiam się czy mi tak dobrze z moim rano i wieczorem, czy to odpychająca natura większości moich sennych bredni, czy jestem życiowo nadpodbudliwa. Co nie zmienia faktu, że robię jak robię. No ok, nieco podświadomie. Zamiast rozkoszować się tym, że niby wypoczywam, myślę o tym, że zanurzenie się w jakiejś fikcji, śnieg na moich włosach, czy przesluchanie tej pachnącej kurzem plyty, wpłnynęło by na mnie bardziej na plus niż dławienie się w niebycie. I o dziwo z wyjątkiem jednego pół roku, które ważyło i zaważyło paskudnie nieproporcjonalnie do tego co jego niby t y l k o istnienie. Chyba coś w tym jest bo potrafię obudzić się bez zegarka, nie raz nie dwa co do fragmentów minuty. I tak dziwie się za każdym razem. Dwa dni temu gdy trwałam już w ćwiartko - śnie, pomyślalam, że chciałabym się obudzić za piętnaście ósma. Wyobraźcie sobie, że jak tylko zaczełam kontaktować i odruchowo spojrzałam na ścianę naprzeciwko, zobaczyłam jak właśnie tą dopełniła, jedna ze wskazówek. Ale to już było nad ranem jakoś. Wieczory też są za krótkie. Do wszystkich zaułków zresztą zagląda nosem ta paskudna reguła napisana niełamiącym się ołówkiem - nigdy ich nie lubiłam. Polecam czytanie grozy przy świecy i okolicy godziny zero. Od kiedy gdzieś wyczytałam, że nie ma żadnych solidnych dowodów na to, że czytanie przy słabym świetle gardzi moim wzrokiem, wykorzystuje ten argument a raczej jego niedobór, nagminnie. Potem 'każdy przedmiot oczy ma', a moje własne wyglądają jak spodki i to takie latające, lustrujące wzrokiem każdy fragment pokoju. Zwłaszcza ten za naturalny, aż podejrzany. Ale to już było w nocy jakoś. A teraz? Można powiedzieć, że jestem bardziej rudawa niż te trzy (?) dni temu gdy byłam tu ostatnio i mi z tym lepiej, teraz liczę, że ze środą, która chwieje się skubana od początku, wszystko jakoś wyjdzie. I dziękuję mocno za kciuki : D.
Edit! lupke polecam.