Photoblog.pl

Załóż konto

 

2015/04/22   

 

« następne   poprzednie »
Powiększenie

 

 

 

"Sometimes you wake up. Sometimes the fall kills you. And sometimes when you fall, you fly."

 

 

Próbuję złapać za palce dawną mnie. Widzę jak zostawia na kubkach z coraz chłodniejszą herbatą wspomnienie swoich opuszków tuż obok moich. Więc ona cała też jest tuż-tuż. Owija swoje włosy wokół kubkowych uszu. Obie włosami znaczymy swój teren. Gdy zbieram je nad ranem, niektóre mienią się złotem. To te jej. Tej od sukienek i kwiatów i sukienek w kwiaty. 

Pamiętam jak niecały rok temu zaczęła wychodzić w nocy tylko na parę godzin. Gwiazdy wsiąkały w firmament, a księżyc korzystając z wolnego nieba panoszył się i oślepiał przebijając zasłony powiek na wskroś. Śniły mi się wtedy koszmary, ale gdy wracała obok i kładła się przezroczyście na moje żebra, uspokajając licho drwiące w ich klatce, nic nie mówiłam. Udawałam, że śpię. Drwiłam też z cichych chęci przespania stu lat, choć widziałam, że są u mnie podejrzane i obce. Potem nagle ocknełam się i zobaczyłam, że ta przerwa, którą puszczałam mimo uszu, mimo że huczał w niej wiatr i echo, teraz zamieniła się miejscami z jej obecnością. Bałam się spojrzeć w dół tej przepaści. Gdy zniknęła prawie całkiem próbowałam zrobić wszystko, żeby wyglądało na lepiej niż dawniej. Wszędzie porządki, nawet chwiejne pismo postawiłam do pionu i nie przewracałam się przez sen by nie burzyć kompozycji z poduszek. Ktoś mi powiedział na ucho, że nie znajdę jej w udawaniu.Przeszukałam je zresztą na wylot. 

 

 

Budzę ją trochę po omacku. Bo oślepia mnie słońce. Może jest właśnie tam gdzie świeci najjaśniej i dlatego jej nie widzę, bo mrużę oczy? Próbuję ją otworzyć, tak jak słońce otwiera kielichy kwiatów wlewając w nie promienie po same brzegi. Kuli się w sobie i skleja czymś co pachnie żywicą. Ale jest. Może po prostu była zmęczona i postanowiła udawać polarnego niedżwiedzia i zapaść w sen. Może ten arktyczny chłód to pocztówka od niej.  Brakuje mi jej ciepłego futra, teraz gdy drżę z zimna i zdaję sobie sprawę, że nie mam na sobie ubrań i jestem o nie słabsza. Wierzę, że gdy znowu ja odnajdę będę silniejsza o każde z moich drżeń. Tak już było. Jej usmiech sklejony niebieską cukrową watą. Roześmieje się aż się przewróci i zacznie śmiać znowu, że się przewróciła. Znowu zacznie pisać ze mną baśnie. Cieszyć się z takich głupot, że będzie jej wstyd. Jak rok wcześniej.

 

Już czuję ten zapach waty w powietrzu. Tuż-tuż. Aż chcę sprawdzić w lustrze czy ubrudziłam sobie nią czubek nosa. Jest wosk do kominka o zapachu waty i białych kwiatów i ma w nazwie anielskie skrzydła! Nie mogę go złapać, ale za to dziś złapał mnie i przytulił ludzki Aniołek. 

15 komentarzy
papierowezycie  - 24/04/2015 20:34:50
ależ piekne!! <3
lavendovaa  - 23/04/2015 17:03:43
Kolaż zdjęć jest absolutnie uroczy! :) Zdecydowanie za mało ciebie tutaj, moja droga...
lentilka - 24/04/2015 10:58:09
:* wiem, stęskniłam się!

kasia - 23/04/2015 18:57:13
Moja ''dawna ja'' też gdzieś zabłądziła po drodze. Próbowałam zawrócić i ją odnaleźć, ale chyba została zbyt daleko w tyle, niestety. A przetrząsanie kuferka z przeszłością dało marny skutek.. Zabrała ze sobą swoje głupotki i odważne podążanie gdzie tylko chciała. Dobrze, że na pamiątkę zostawiła chociaż 3 lata spisane w grubych zeszytach, zawsze to jakieś pocieszenie. Pewnie już nigdy jej nie spotkam. Chyba nie pozostało nic innego niż stworzenie jakiejś nowej, lepszej wersji. Wtedy ta obecna, może nieco przygnębiona, mroczna i samotna, stanie się ''dawną'' i zaprzyjaźni się z tą ''nowszą''.
Mam nadzieję, że Twoje ''Ty'' się odnajdą. Zwłaszcza skoro czujesz, że to już niedaleko..
lentilka - 24/04/2015 10:49:16
A może nie powinnaś jej szukać w przeszłości, a właśnie w przyszłości? Ja tak próbuję. Może właśnie tworząc tę nową osobę, o której mówisz stworzysz jej siostrę? Próbuję znaleźć dawną siebie, ale w ciągu ostatniego roku wylałam tyle łez, że na pewno będzie wyblakła, tak jakbym na swój zarys wylała coś i wytworzyła morze atramentu. Widzę siebie tu, ale w pamięci mam siebie tam. Ale to tylko oczko w głowie. Może znajdując ją i poprawiając ten zarys nie będzie identyczny, może włożę więcej siły w dociskanie pióra do papieru i będzie silniejszy i bardziej odporny, może coś dopiszę, a coś wymażę. Może rozpadamy się na kawałki, potem zbieramy je i patrzymy na nie bezradnie, bo nie ma wszystkich i nie do końca pasują do siebie, a potem zerkamy wokół widzimy nowe, tworzymy nowe i uzupełniamy jedne z drugimi. Może z naszego rozpadu stworzy się coś nowego. Może się mylę ale mam wrażenie, że jeśli tęsknisz za dawną sobą, to znaczy, że część kawałków nadal jest z Tobą, gdzieś w Tobie głęboko, nawet jeśli masz wrażenie, że są zbyt daleko, tak daleko, że praktycznie ich nie ma.

kindziaphotography  - 23/04/2015 10:29:59
rewelacyjne! :)
lentilka - 24/04/2015 10:45:58
:>

rimein  - 23/04/2015 22:37:20
Cudowne połączenie!
lentilka - 24/04/2015 10:45:47
merci!

charlottea  - 23/04/2015 8:17:46 z telefonu komórkowego
zapach waty jest bliżej niż myślisz :>
ludzkie aniołki wyobrażam sobie teraz z tabliczką 'Free hugs' :D cieplutko na samą myśl :)
cieszę się, że udało Ci się tu pojawić :*
lentilka - 23/04/2015 9:09:25
haha, chodź kiedyś na dzielnię z takimi tabliczkami, ciekawe jak będą ludzie reagować. :DD :*
charlottea - 23/04/2015 14:41:02 z iPhone
taaaaaaaak <3
lentilka - 23/04/2015 15:23:44
Ty, ale ja serio mogę iść, tego jeszcze nie wyczyniałam! :DDD

korralina  - 22/04/2015 22:26:56 z telefonu komórkowego
Cudowny tekst!
Też się ostatnio trochę tak czuje, tak pięknie wypisalas to, na co brakuje słów!
lentilka - 22/04/2015 23:14:53
Oj, to odnajdź siebie szybko póki jesteś w tej troszce! Ściskam ciepło i dziękuję :>

Najnowsze wpisy

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wpis lentilka

 

Wszystkie wpisy
W sieci jestem fajniejsza! ;)