Z obozu treningowego w Myśliborzu
Beznadziejna była ta moja skorupka, ale teraz fajnie by było się chociaż takim badziewiem przepłynąć...
Wczoraj koniu skocznie
Do 90cm cód, miód i orzeszki
W tempie, wyliczone, bez puknięć i zrzutek, super
Ustawiłam 110 i koniec - klapki na oczy
Matador stwierdził, że nie będzie skakał i już
Wyłamania, tarany... zajebiście
W końcu z ziemi i tak musiał to skoczyć
Dzisiaj w rękach mamy3
Pochodził sobie 40min na okrąglaku tylko w ramach rozruchu
Po iwermektynie miał luźniejszy dzień
A ja za to do 18 w szkółeczce <333
Jutro i pojutrze Aga
Mam luz do piątku ;)
Adieu 