Wbij:) komnij i dodaj do znaj.

Wypromuj się tutaj

CARMELITA Z ZIELONYCH WYSP 

2012/05/31   

 

« następne   poprzednie »

ten tydzień w Krakowie uświadomił mi jedną ważną rzecz:

Tam dom twój, gdzie serce twoje.  

 

Kraków jest pięknym miastem, kocham to miasto. Urodziłam się w nim, wychowałam, ale.. nie jest już moim domem. Nie czuję się tam jak w domu. To takie kursowanie z jednego miejsca w drugie, a nie dom. To po prostu miasto, do którego czuję sentyment, ale już nie DOM.

 

Cudownie było spotkać się z przyjaciółmi, bo wiem, że są nimi naprawdę. Zostali mimo wszystko i akceptują to, co się dzieje. To, że od 5 lat to Irlandia jest moim domem. Człowiek przyzwyczaja się do miejsc i ludzi. Za ludźmi tęskni, ale miejsca powoli odchodzą w niepamięć.

 

Zmieniło się wiele rzeczy, chociażby moje przekonania co do pewnych spraw. Może za czasów gimnazjum wyjście na taniego jabola było czymś wspaniałym, ale teraz już nie. Już chyba jesteśmy za starzy na picie jabola. Nie smakuje tak jak kilka lat temu.  Już nie czuć tego 'czegoś'. Mam już inne priorytety. Ty jesteś moim priorytetem. Pójdę gdziekolwiek ty pójdziesz. Ludzi takich jak ty spotyka się raz w życiu. Takich facetów.

 

Wiecie, że was mocno kocham i że nigdy o was nie zapomnę. Mam nadzieję, że też rozumiecie, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Choćbym mieszkała na drugim końcu kuli ziemskiej, będę o was pamiętać. Na tym właśnie polega przyjaźń, nie na piciu jaboli i dzikich imprezach, ale na pamięci.

 

I to moim zdaniem definiuje dojrzałość.

 

:)

 

Wbijamy? ;>

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis lemoncloth

 

Wpis lemoncloth

 

Wpis lemoncloth

 

Wpis lemoncloth

 

Wpis lemoncloth

 

Wpis lemoncloth

 

czakulek

 

Wpis lemoncloth

 

Wszystkie wpisy