Fotoblog jest czasami głupi.
Kiraaaai~
Z obozu.
Julia wpadła na genialny pomysł zrobienia sobie zdjęcia swojego odbicia w szybie drzwi,
a ja jej się tam z tyłu wryłam.
Znowu przyszłam pomarudzić. Tym razem już nie tak jak ostatnio.
Właściwie to od czasu jak oglądałam 'Brokeback Mountain', nie obejrzałam
żadnego wartego uwagi filmu.
Muszę wreszcie ten Wasz przeklęty 'Zmierzch' ściągnąć by zapoznać się głębiej z fabułą
i utwierdzić w przekonaniu, że Edward wcale nie jest taki przystojny.
Blablabla, nie skopiowałam wcześniejszej notki i muszę te moje wypociny
od nowa wylewać.
Matko, po co ja to w ogóle piszę? o_O
Toż to wszystko nudne jest jak flaki z olejem.
Przyszło sobie takie opierzone, duże, grube z brzydkim ryjkiem
i marudzi wszystkim w koło.
A moja mama jednak mnie kocha.
Mam swoje przypinki, jestem szczęśliwa, a będę jeszcze szczęśliwsza jak zamówię jeszcze
więcej.
Na allegro ktoś sobie życzy 130 zł za płytę alice nine.
To już na cdjapan mam taniej.
Ale ja oszczędzam, zbieram na buty.
Ja chce creepersyyyy~!
Dobrze, na chwilę obecną kończę z zatruwaniem innym życia.
Wrócę kiedyś tam.
Wena na notki zawsze przychodzi mi wtedy kiedy się myję albo idę spać.
Ale tak prawie ze wszystkim jest.
Nah, nah, nah, nah.
alice nine. - subaru <333