2010/02/05 Ciepli. |
||||||||||
|
||||||||||
|
udostępnij | |||||||||
(Dialog tych tu ):
- Czemu nigdy nie wyjechałeś?
- Gdzie kurwa? I skąd?
- No w Polskę. Albo za granicę. Czemu nie wyjechałeś? Ja sam nie potrafię chyba ruszyć się ze Śląska. Nie wiem nawet czy potrafię z Bytomia. Potrzebuję tego miasta, a ono chyba potrzebuje mnie. Właściwie w jakiś sposób czuję się tu ważny. Ale Ty - czemu Ty nie wyjechałeś tam od siebie?
- Zbyt długo chyba chodziłem tymi ulicami. Przywiązuję się do stałych elementów, obrazów. Poza tym: wyjechać - trza stać na nogach. Jak się kuleje to lepiej przy budzie.
[...]
- hej - a często Ci zarzucano, że nie chcesz dorosnąć? Sugerowano żeś chłystek?
- A jakże i jeszcze się zarzuca! A czym ta ich dorosłość? Dla trupa najlepsza trumna. Jakżeś zobaczył inne życie i idziesz w nie, to oni Ci nie darują tego oderwania od stada. Ta dorosłość ich to wyrzeczenie się siebie dla świętego spokoju.
moje dwa grosze:
pozornie niemożliwe, sprzeczność taka..
Bo ktoś mogłby wam zarzucić,że co wy kurna wiecie ? Siedzicie w tym zasranym, szarym Śląsku, no to co taki człek wiedzieć może o świecie, baaa o życiu ! Co wy możecie wiedzieć ? Zagnieżdżeni w jednym ,stałym miejscu, jeden punkt na mapie, niewolnicy w swej dzielnicy.!! Ale, ale (wiem przecież o tym doskonale) dokonujecie nie raz podróży o stokroć bardziej odkrywczych niż inne łaziki, turyści, włóczykije, podróżni.. Boże oni myślą, że wy w jednym punkcie zamarliście i stoicie,a tymczasem wy robicie milowe kroki, dokonujecie przewrotnych odkryć na sobie! o ileż bardziej wtedy podróż w głąb siebie pozwala Ci doceniać pewną ważność stanu rzeczy, stanu ducha,umysłu. wtedy wiesz, że buda jest Twoją budą, ale nie jesteś na uwięzi łańcucha. Spokój w głowach panowie i panie.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika leisure.
14/03/2010 18:47:24
11/03/2010 22:42:21
07/03/2010 11:42:57
07/03/2010 11:37:21
05/03/2010 20:09:30
05/03/2010 19:52:54
28/02/2010 20:17:37
Wszystkie wpisyatete
moosiatko
koktajlowa
kolordeszczu
absentia
imaay
tajemniczemysli
Wszyscy znajomi