i po maturkach, w sumie i tak nie za dużo się na nie
uczyłam, największą uwagę przykułam do lektur, których
i tak nie było, były wiersze
hiszpański chyba najgorzej mi poszedł, ale zobaczymy
jutro będą dokładne wyniki z matematyczki, ale przynajmniej już
wiem, że zaliczyłam na to skubane 30% i to już jest powód
do dumy, a więc w weekend oblewamy ;D prawdopodobnie
na Dniach Siewiura. dzisiaj zrobiłam troche duże zakupy, i teraz
jestem zmęczona, ale szczęśliwa, z powodu nowych nabytków :D