Brak Ci wszelkiej inspiracji

Wypromuj się tutaj

 

2012/05/31   

something takes a part of me

« następne   poprzednie »
something takes a part of me

 

"Noc z piątku na sobotę była dla mnie mordęgą. Nie potrafiłem zmrużyć oka, bo na każdy szelest zrywałem się z łóżka i podbiegałem do okna. Zupełnie nie docierały do mnie logiczne tłumaczenia, że jest środek nocy i ciężko byłoby, gdyby właśnie o pierwszej pięćdziesiąt dwa Kamil postanowił rozpocząć przeprowadzkę.

- Andrzej? - szepnąłem w słuchawkę telefonu.

- No, co tam? - odparł łagodny głos.

- Boję się, że przegapię moment, kiedy tutaj przyjedzie - zdradziłem drżącym tonem.

- Śpij spokojnie - prosił Dunaj - na pewno przyjedzie jutro rano.

- Jesteś pewien?

- Na sto procent. Dobranoc.

- Dobranoc.

Rozłączyłem się, a po chwili znów zadzwoniłem do Dunajewskiego.

- Obudziłem cię? - zapytałem już nieco bardziej przytomnym głosem.

- Nie. Też nie mogę spać.

- Jest już prawie kwiecień...

W słuchawce zaszemrało, jakby Andrzej zaśmiał się krótko.

- Dla mnie wszystko było wczoraj.

Nie wiedziałem, co powiedzieć. Dunaj musiał cierpieć po śmierci Adriana, a ja dopiero wtedy go dostrzegłem. Nie umiałem nawet sobie wyobrazić, jak musiał być silny. Ile trudu kosztowało go uśmiechać się do ludzi, chodzić na ostatnie zajęcia przed maturami. Mógł zostać w domu i się uczyć, ale zapewne zadręczały go wówczas myśli. Sam Daniel Czapla puścił farbę, przez przypadek wygadując się o podejrzanych snach Dunajewskiego.

- Przepraszam - westchnąłem nieco płaczliwie.

- Nie masz za co. Gdybym miał do kogo dzwonić, też bym się ratował. Znam Kamila, ale ty Adriana już nie. Nie mogę zadręczać cię problemami, o których nie masz pojęcia. Nie zasługujesz na to - dodał po chwili - sam masz swoje kłopoty.

- Jak moje problemy mają się do twoich?!

- Kuba, każdy problem jest równo ważny.

Zamilkliśmy. Nadal nie umiałem pogodzić się z jego pocieszeniem.

- Nie mogę cię tak obciążać - orzekłem w końcu chłodniejszym, lecz nadal opiekuńczym, głosem - idź spać. Dam sobie radę.

- W to nie wątpię - przytaknął melodyjnie Andrzej.

Rozłączyłem się i nagle zrobiło mi się diablo zimno.

Byłem tak zmęczony, że bez problemu zmorzył mnie sen.

Zbudziło mnie dopiero silne, kwietniowe słońce, przeciekające przez szpary w żaluzjach. Zerwałem się na równe nogi, ale silne zawroty głowy usadziły mnie z powrotem na łóżku. Jednak niestrudzenie brnąłem przed siebie, aż wreszcie dopadłem parapetu. Kurczowo złapałem się jego brzegu, mrużąc oczy. Dopiero kiedy przestało mi się kręcić w głowie, a mrowienie w nogach ustało, spojrzałem w górę, rozchylając palcami listki w żaluzjach.

A jednak na ulicy nikogo nie było. Z pewnym smutkiem, ale i ulgą, rzuciłem się z powrotem na łóżko. Odetchnął ciężko pyłkami z pościeli, które wzbiły się w powietrze.

- Jestem idiotą - jęknąłem sam do siebie.

Mimo to za tym stwierdzeniem nie poszły żadne działania."

 

 

 - Kto tam znowu rozmawia?!

 - Justyna. Sama ze sobą.

 

 

Wypromuj się tutaj

53 komentarze
ememes96  - 7 godz. temu
Mmm... lubię twoje zdjęcia piórek! :>
lavelite - 7 godz. temu
A, dziękuję :)

Photoblog.PRO vaguemoth  - 7 godz. temu
podoba mi się ten fragment bardzo :)
lavelite - 7 godz. temu
Dziękuję serdecznie, bardzo się cieszę :)

kaaarmeeel  - 7 godz. temu
Noc z piątku na sobotę. Dobrze, że nie pisałaś o naszych rozkminach :P
lavelite - 7 godz. temu
O, ha, ha, ha, nieee, one nie ujrzą światła dziennego! :D

Photoblog.PRO matys1993  - 9 godz. temu
czarujesz tą sesją ;)
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 5
Photoblog.PRO matys1993 - 9 godz. temu
i jeszcze młotek :D
lavelite - 8 godz. temu
Kurczę, ja to nawet suchara umiem spalić :D

nanchatte  - 10 godz. temu
Podoba mi się ten fragment :) Znajomy niepokój w głowie, który towarzyszy bohaterowi... I znowu żałuję, że nie mogę poznać całości i zrozumieć go bardziej... :)
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 34
lavelite - 9 godz. temu
Bez tego można żyć! :D
nanchatte - 9 godz. temu
No to baa :D

Photoblog.PRO niallhn  - 9 godz. temu
Lubię czytać Twoje teksty ♥. Piękne zdjęcie
lavelite - 9 godz. temu
Ojej, dziękuję Ci pięknie :)

Photoblog.PRO yougavetherain  - 10 godz. temu
zloty kolor jest piękny !
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 3
Photoblog.PRO yougavetherain - 10 godz. temu
ja tu w wartości duchowe mierzę, a Ty materialistka :P
lavelite - 9 godz. temu
A fe, niedobra Lav, niedobra!
Złoty kojarzy mi się (prócz tego, że z pieniędzmi) z apokalipsą św. Jana. I nie mam zielonego pojęcia, dlaczego :)

Najnowsze wpisy

something takes a part of me

10 godz. temu

(znie)wol(o)ny 2012

30/05/2012 8:57:01

serve the servants

27/05/2012 14:49:32

fok julle naaiers

18/05/2012 21:01:55

SYMPHATY FROM THE DEVIL

16/05/2012 16:43:07

SHOOTCHA

15/05/2012 19:28:57

I CALL ZEUS

14/05/2012 16:54:17

quo vadis, Domine?

13/05/2012 19:25:24

Wszystkie wpisy