fly me to the moon !
gdybym odskoczyła gdzieś w niepoznaną czasoprzestrzeń, gdybym śmiertelnie zachorowała, albo jeśli przejechałaby po mnie wielka ciężarówka - weź ten list w góry. zrób samolocik i wypuść z ostatnim oddechem wiatru majowego dnia. z ostatnim promykiem słońca.
strugami krzywych wyobrażeń zabierz mnie na swój księżyc. tajemniczo skulony w kłębek. łapki wiecznie pod poduszką.
- będę.