W Przemyślu było średnio fascynująco ale za to odnalazłam bramę, którą 2 i pół roku temu malowałam z albumu. Wygląda tak samo tylko nie wiem czemu odkręcono tabliczkę z numerem kamienicy.
Zaliczyłam tam kilkakrotnie słynne lody z Kazimierzowskiej i międzynarodowe centrum handlowe (czyli polsko-rosyjsko-ukrainsko-bialoruskie targowisko :D ) na którym zresztą zakupiłam 3 pary za ciasnych majtek z misiem na pośladku.
Za to dwa dni po powrocie do domu, zgarnęło mnie z urazem czaszki pogotowie a jest to efekt coraz bardziej udanych prób uszkodzenia mojego wózka przez SSami wiecie kogo.
Do pana Dzielnicowego ustawie sobie chyba darmowy numer bo dzwonię do niego średnio co 3 dni i jest u mnie zazwyczaj raz w tygodniu - wzywam go do coraz to rozmaitszych afer (wszak moim sąsiadom nie brakuje finezji w zatruwaniu mi życia).
Gdyby nie oni... mogłabym się pochwalić, że jest bardzo dobrze (ze wszystkim innym).
:)
28/05/2012 20:03:21
25/05/2012 23:56:43
24/05/2012 21:05:38
18/05/2012 21:21:47
17/05/2012 21:11:19
16/05/2012 16:56:43
07/05/2012 16:31:53
06/05/2012 20:13:02
Wszystkie wpisymalowaneswiatlem
snafu
bigbadwolf
ullazett
anerinka
abigaill
sixties
nadjam
Wszyscy znajomi