|
2012/02/19
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Ależ uśmiałyśmy się z Julką podczas tej sesji do Wróżki.
Nie wiemy co Wróżka wywróżyła ale wiemy za to, że gdyby w tej filiżance faktycznie była herbata, byłaby porozlewana wszędzie :D
Przekonałam się też, że w niektórych pozycjach nie da się trzymać filiżanki tak by wyglądało to... normalnie :D
Jakiś miesiąc później męczyłam swojego Lubego robiąc mu sesje do portretu ale przez to, że kazałam mu leżeć w dziwnych pozycjach, śmiał się tak samo jak Julka (ja też) i żadno zdjęcie się nie nadało do użytku.
Gdy się spotkali wymieniali się swoim ciężkim doświadczeniem jakiego nabyli podczas pozowania mi.
A w ogóle, to potłukła się druga filiżanka - jedna była w maki (ta z sesji) a druga w słoneczniki (moja ukochana) i razem stanowiły komplet. Niestety mamusia wypowiedziała magiczne zaklęcie "szlakus-trafus" i z mojej filiżanki w słoneczniki ostał mi się jeno talerzyk..
zuzanka
- 19/02/2012 22:53:04
28/05/2012 20:03:21
25/05/2012 23:56:43
24/05/2012 21:05:38
18/05/2012 21:21:47
17/05/2012 21:11:19
16/05/2012 16:56:43
07/05/2012 16:31:53
06/05/2012 20:13:02
Wszystkie wpisymalowaneswiatlem
snafu
bigbadwolf
ullazett
anerinka
abigaill
sixties
nadjam
Wszyscy znajomi