|
2012/04/30
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Siemanko ziomki, hahaaaa!
Wczoraj wróciłam z Warszawy, i ogólnie to było superr! :D
W sobotę po południu odbyły się figury ("NIE MOGĘ NA TO PATRZEĆ!" XD), tym razem wylosowali Catalinę z Flying Fishem (A NIE MÓWIŁAM?!), szczerze mówiąc to najgorszy wybór ze wszystkich możliwych, ale mimo to dałyśmy radę - byłam trzecia! :D Po raz pierwszy w życiu wyprzedziłam całe Leszno ]:-> (huehuehuheu) Na pierwszym Wiejło, a tuż przede mną, tylko o kilka tysięcznych punktów więcej HANIA. No, więc to był nasz pierwszy sukces i automatycznie po samych figurach byłyśmy narazie pierwsze, no ale to się jeszcze mogło następnego dnia zmienić.
Na kolację pyszna pizza + frugo.
Pojechałyśmy do hotelu (Ibis) przymierzałyśmy NOWIUTKIE stroje od duetu :D choć krawcowe znowu trochę nawaliły, bo kolory się nie wszystkie zgadzały (nie mówiąc już o samych rozmiarach - Wiejło dosłownie musiała się wciskać w ten strój) to nawet ładne :> Pokazałyśmy się w nich trenerkom żeby mogły ocenić jak na nas leżą, po czym poszłyśmy całą czwórką do centrum! Aż pod Pałac Kultury, który w nocy wygląda cudownie. Oczywiście po drodze wleciało kilka krótkich sesji no i McDonald. A wróciłyśmy sobie tramwajarzem ani bez biletu, ani bez dokumentów :P
Po godzinie dziewiątej krótkie liczenie wszystkich układów, no i małe buszowanie po innych pokojach.
W niedzielę "wstałyśmy" o piątej nad ranem, spokowałyśmy się, uczesałyśmy w koka, nałożyłśmy żelatynę i poszłyśmy na śniadanie. Już rok wcześniej byłam w Ibisie więc wiedziałam, że będzie z czego wybierać ;) Świeży chleb, do wyboru kilka rodzaji, różne płatki, jogurty, owoce, warzywa, twarożki, szynki, croissanty, herbatki, soki...
Kolejność układów nastepująca: (rozgrzewka)combo, solo, (rozgrzewka)duet, team.
Przed solo zrobiłam sobie małą siłownię + ćwiczenia na wytrzymałość. Spociłam się jak świnia, ale na prawdę było warto. W wodzie czułam się wyśmienicie.
Przed duetem trochę stres mnie ogarnął - wkońcu to był nasz pierwszy start z nowym układem. No i tylko raz go w całości wytrzymałyśmy na treningu. Pomimo tego, że trochę zwolniłyśmy w drugiej części co w rezultacie skończyło się tym ,że zabrakło nam jakieś 3-4 sekundy muzyki, to było nienajgorzej. Najgorsze było to czekanie na wynik Leszna - naszych odwiecznych rywalek...
No, to zgadnijcie kto zdobył MISTRZOSTWO POLSKI w duecie?
POZNAŃ!
Ja i Wiejłoo!! :DD
A kto jest WICEMISTRZUNIEM w solo?
JA! :DDDDD
To był szok, serio! Jak się dowiedziałam, to się aż poryczałam ze szczęścia! Byłam już przygotowana na czwarte, piąte... ale na pewno nie na drugie! :D Tym samym beszczebelnie zepchłam Hanię na trzecie ]:D
No, a w combo miałyśmy złoto, w teamie też, więc ogólnie te zawody uważam za zdecydowanie najbardziej udane w CAŁEJ MOJEJ KARIERZE :D
Także to były już OSTATNIE zawody w Polsce jako juniorki starsze, jeszcze tylko Geneva w lipcu i już właściwie mogę się pożegnać z tytułem juniorki. Od przyszłego roku przechodzimy wszystkie do kategorii seniorek, układy techniczne już na nas czekają...
P.s. Zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie którzy się nie znają się na tym co robię, nie bardzo rozumieją o czym piszę, ale to już trudno.
I jeszcze tak nawasem mówiąc w ten weekend kolejne zawody :P Tym razem w Poznaniu! Na termach ;>