"Paryż, 16 lipca
Brak mi Ciebie, Jakubku...
Od 3 dni nagle czuję do bólu, jak bardzo wkroczyłeś w moje życie i to co się dziele, gdy z niego emigrujesz.
Czuję się opuszczona w samym centrum tego tłumu obok mnie w tym czarno-białym Paryżu bez duszy, który powienien być kolorowy, jak obiecywano w katologu, który studniowałam nieustannie w Warszawie.
Bądź już, proszę, bądź..."