|
2012/04/22
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
moja wielka miłość począwszy od lat młodzieńczych
PAPIEROSY
z tego co pamiętam z nikim o tym nie gadałam, rodzice (szczególnie tata który zaczał palić w wielu 11 lat a rzucił jak miałam 5) nienawidzą fajek
a ja palę
i palę coraz więcej. czasami wydaje mi się, że mniej
ale to nadrabiam
cienkie, grube. mentolowe, zwykłe, waniliowe, wiśniowe, goździkowe
skręcane, gotowe
viceroy, l&m, camele, diarumy, lucky strike, wszystkie
są moje.
kiedy masz kurwa wszystkiego dosyć patrzysz na dym lekko rozprzestrzeniający się w nocnej aurze zapomnienia
kocham to, jedna z niewielu rzeczy które w stu procentach mnie uspokajają i pozwalają zasnąć
a muszę to zarzucić...
bo płuca proszą
ps. nadal kocham NIN