2008/11/26 EPIC, EPIC, EPIC, EPIC, EPIC!!!! |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||||

Nie żyję~ O.o
Nie zmarzłam, nie porzygałam się (a od rana było mi niedobrze XD), nic mi nie popsuło humoru. BYŁO BOSKO!
Nawet chyba nie chce mi się opisywać koncertu, bo wszyscy się i tak pewnie domyślają, co napiszę XD.
Wszyscy mnie zaczepiali przez włosy XD A ja się wściekałam, bo na koncercie było tak gorąco, że ze wszystkich się lało, a mi ciekł fioletowy pot po twarzy XD
Szumi mi w uszach. Zasługa stania z boku przy głośniku XD. Popierdoliło ich. Taki mały klub, a oni na maxa decybele dają. I to jeszcze przy takiej rzygowymiotnej łupance XD
Spotkałam się z Shiką i Necro, poznałam sporo ludzi, a z jeszcze większą ilością gadałam w klubie przed rozdaniem biletów :D Niestety, większości już nie pamiętam, bo ja muszę z kimś na prawdę spory czas pogadać, żeby zapamiętać twarz i ksywkę/imię.
Kupiłam sobie powyższy photoset. 40zł. Za pięć zdjęć na zwykłym papierze fotograficznym Kodaka O.o Nieważne XD Udało mi się powstrzymać i nie wydałam wszystkich pieniędzy. A chciałam jeszcze kupić tę kosmetyczkę, czy co to tam było, z lusterkiem, ale 60zł to jednak trochę dużo O.o A tak będę miała więcej kasy na prezenty gwiazdkowe :)
Oczywiście, tak jak przewidywałam, paczka z LEECH przyszła wczoraj i dostałam nawet bonusa XD I tak tej naklejki nigdzie nie nakleję. Bo niby gdzie? XD
Po koncercie było afterparty, na które nie poszłam, bo byłam zbyt zmęczona i zgrzana (w tamtej sali było za zimno jak dla mnie), więc rozsiadłyśmy się z Shi i Necro na kanapie i popijałyśmy zielony soczej z butelki przez słomki :D
O północy udałyśmy się na z góry upatrzone pozycje, czyli Necro i Shi przed klub, do samochodu wujka Shi, a ja i Sol spacerkiem na Dworzec Główny w Poznnaniu. Przy okazji przeżyłyśmu małą schizę, kiedy zeszłyśmy do podziemia, żeby przejść na drugą stronę ulicy i zobaczyłyśmy zegar, na którym było po 1:30 XD Pociąg miałyśmy po drugiej. Okaząło się, że w Poznaniu nie przestawiają chyba zegarów XD
Potem poszłyśmy na bułę do KFC (yuuuummmmm, aż mam ochotę na kurczaka xD) i o 1:30 poszłyśmy na zewnątrz, rozmawiając sobie o skręceniach kostek, złamaniach nóg i palców XD Przez chwilę miałyśmy też zamiar wbić się do pociągu do Kijowa XD O podróży do domu opowiadać nie będę :D
O szóstej dojechałyśmy do Warszawy i rozstałyśmy się przy metrze, wymieniając się numerami telefonów. Ja poleciałam na tramwaj i w końcu dotarłam do siebie, wpadając jeszcze na koleżankę z podstawówki i gimnazjum na stacji. Oczywiście, trzeba było swoje przegadać zanim przyjechał jej pociąg. W pasku spotkałam mamę z Rukim na spacerze :D
Spałam prawie do czwartej, a teraz idę się położyć i posłuchać muzyki, bo zakwasy nie dadzą mi usiedzieć przed komputerem :D
Acha, na koncercie (a raczej przed) zrobiłam całe dwa zdjęcia. Jedno z Jaz, a drugie z Jaz i Królikiem. Na koncercie próbowałam robić komórką, ale słabe wyszły >.>
Spaaać~ Jeśli porobiłam błędy, to przepraszam, ale nie mam siły na ich sprawdzanie XD
10/01/2009 15:47:58
08/01/2009 19:42:52
05/01/2009 14:51:25
28/11/2008 17:10:07
26/11/2008 19:10:25
23/11/2008 13:04:37
22/11/2008 1:11:59
Wszystkie wpisy