To mój pierwszy wpis
więc piszcie czy wam
się podoba ;]
__________________________________________________________________________
Pomyśl, że twoje życie ma cudowny smak truskawek oblanych białom lub mleczną czekoladą, ze słodką cukrową
posypką o wszystkich kolorach tęczy. Tak to chyba szczęście :)
Siedząc na lekcji j.polskiego pisałam z koleżanką karteczke nagle zadała mi pytanie:
-Chce Ci się chodzić do szkoły?
odpowiedziałam
-Nie, a tobie?
-Nie. To po co chodzisz?
-Bo szkoła ÓCZY :D
Kazali mi narysować co do Ciebie czuje.
Oddałam pustą kartke .
A dzisiaj,gdy przyjaciółka spytała mnie czy nadal coś czuje do Niego,serce znów sie odezwało.
Tak, wciąż należy do Niego .
Widziała Go codziennie na szkolnym korytarzu, aż pewnego dnia całkiem ,,przypatkowo" na niego wpadła.
Wyglądał jak zawsze to samo. Jego bląd włosy były rozczochrane. Niebieskie oczy świeciły mu jak iskierki, a czerwone usta kusiły.
W końcu po chwili pomógł mi wstać a ona delikatnie musneła ustami w jego policzek.
Popatrzała tylko jak biegł do kolegów i wróciła do swoich kumpeli.
Następnego dnia przed szkołą widziała go ze swoją przyjaciółką. Całowali się.
weszła szybko do szkoły i pobiegła do toalety, żyby nikt nie zobaczył jak łzy jej leciały.
Gdy wyszła zobaczyła ją jak stała przy drzwiach od matmy.
Zapytała co się stało. Odpowiedziała cicho szlochając:
-Nie wiesz co się stało? Jak mogłaś mi to zrobić? Wiedziałaś, że mi na nim zależy...
Ona mi przerwała i odpowiedziała:
-Przecież on zrobił to celowo. Chciał zobaczyć czy Ci na nim zależy tak samo jak mu na tobie.
Poprosił mnie o pomoc. Obiecałam, że nikomu nie powiem, że się w nim bujasz. Pamiętasz?
Więc zgodziłam się na jego plan. Wiesz, że nie chcę dla ciebie nic złego.
Wracając do domu zauwarzyła go więc przyśpieszyła kroku, ale i tak ją dogonił.
Zapytał czy spokaliby się tego wiecoru, a ona się zgodziła powiedziała, żeby przyszedł po nią równo o 18.00.
Gdy wróciła do domu była 16.30 więc zaczeła się szykować. Pomalowała delikatnie rzęsy tuszem.
Ubrała swoją ulubioną bluzkę z napisem ,,DANCE AS KISS, HE CAN BE GENTLE, WARM AND PLEASANT".
Do tego sfeterek w pantrke i ciemne jeansy. przed 18.00 wzieła błyszczyk i delikatnie pojechała nim po ustach.
Gdy na zegarku wybiła równo 18.00 ktoś zapukał do drzwi. Zobaczyła go. Wyglądał jakoś innaczej.
Miał ładnie uczesane włoy nie wymiętą bluzkę i czyste jeansy. W rękach trzymał czekoladki.
Ciekawe z kąd wiedział, że to jej ulubione?Z wrażenia powiiedziała tylko:
- Yyy... Dziękuje.
-Nie ma za co. Mam nadzieje, że je lubisz.
I poszli razem nad strumyk. Gdy się zapatrzyła na śpiewające ptaki on ją obioł.
Obruciłam się, delikatnie go pocałowałą i uśmiechneła się. A on odwdzięczył sie uśmiechem i zaczoł
ją całować od szyji, aż po usta, na których skończył. Nie liczyło się glanich już tych nic innego.Oboje byli zadowoleni, że znaleźli swoje drógie połówki. Mieli nadzieje, że już zawsze będą razem.
______________________________________________________________________________
Pisała KUDŁATA X3