słonko trawka i wisienki a później znów wszystko tak daleko od ok.
tak więc wkładam dżinsowe spodenki w których widać mi pół dupy, jakieś dobre kamasze i lecę na dziewczynki. a później na dramy. a później kima u Poli.
awesome.
może nawet się zajebie dzisiaj, ostatnio ładnie mi to wychodzi. sęk w tym, że według ciebie to nie jest ok. nic co robię nie jest w twoich oczach ok.
i to nie jest okej.
nie jesteś wobec mnie tak okej jak ci się zdaje.