Never Too Late >.

Wypromuj się tutaj

x. w Ox. 

2010/03/21   

Czyżby C++?

« następne   poprzednie »
Czyżby C++?

Problem polega na tym, że my tu nie pracujemy duszpastersko, tylko odprawiamy Msze. Żeby pracować, trzeba z tymi ludźmi być. Mieszkać tu, poznać ich, żyć ich problemami, pocieszać, czasem wskazać, że nie tędy droga, spędzać z nimi wieczory i rodzinne uroczystości.

 

Jako, że mam się przygotowywać naukowo to przez te lata niemożliwe. Jest to coś, co zaczyna mi doskwierać w miarę jak poznaję i przywiązuję się do tych ludzi (jasne, że lepsze choć tyle, ile robimy). Prawdziwe życie to życie w konkretnym miejscu z konkretnymi ludźmi. Takie życie na powierzchni, że niby ktoś dużo zwiedza i poznaje świat itd... tak naprawdę poznaje się tylko obrazki. Człowiek, który całe życie zmienia miejsca i kraje zamieszkania nie wie o świecie i ludziach prawie nic, to jakaś ucieczka od prawdziwego życia. Chociaż ogólna opinia jest przeciwna.

 

 


"Zostawiono mi też swobodę szukania rozrywek poza granicami ścisłej dyscypliny. I szukałem rozrywek różnych. A wszystkie one były kurtyną ciemności pomiędzy mną a jasnością pogodną Twojej, Boże, prawdy; dymiła, jak z tłustości, nieprawość moja.

To pewne, Panie, że za kradzież jest kara na mocy Twego prawa, jak też prawa, które jest zapisane w sercach ludzi i którego nie wymazuje nawet największa nieprawość nasza. Jakiż bowiem złodziej spokojnie pozwoli na to, żeby ktoś inny go okradł choćby on sam był zamożny, a tamten działał przynaglony nędzą. A ja zapragnąłem ukraść i ukradłem, bynajmniej nie biedą skłoniony, lecz tylko niedostatkiem uczciwości, wstrętem do niej i upodobaniem do występku. Ukradłem to, czego miałem już i tak za wiele, i to lepszego rodzaju. Zapragnąłem nie tej rzeczy, po którą wyciągnąłem złodziejską rękę, lecz samej tylko kradzieży, grzechu" (Augustyn, Wyznania, II, 4;5)

^.^ mrauu

Wypromuj się tutaj

6 komentarzy
dociekliwosc - 22/03/2010 21:39:54
Piszesz - cytuję "prawdziwe życie to życie w konkretnym miejscu z konkretnymi ludźmi " ... hmmm ... a jak myślisz ? co ? ... a skąd się utarło porzekadło że ... " nawet beczka soli zjedzona z drugim człekiem - nie daje możliwości by drugiego poznać " ...
Zaś w kwestii "ucieczki od prawdziwego życia " - cóż ... po mojemu ... najprędzej spieprzamy od niego gdy ... w kłamstwo brniemy - stąd też ... dopóki se Człowiek PRAWDĄ żyje - dopóty - źle nie jest ...
Photoblog.PRO horala  - 22/03/2010 8:20:27
no ale ten czas też przecież musi czemuś służyć prawda? a na duszpasterstwo pewnie przyjdzie jeszcze czas
sweet0angel69  - 21/03/2010 22:34:55
Super :)
Pozdrawiam
metconeprac  - 21/03/2010 22:30:07
'Człowiek, który całe życie zmienia miejsca i kraje zamieszkania nie wie o świecie i ludziach prawie nic, to jakaś ucieczka od prawdziwego życia.' <-- wiem coś o tym.. chociaż we Włoszech czy w Szwecji gdzie przez jakiś czas mieszkałam głównie poznawałam ludzi i nie żałuję ;) Zdecydowanie to lepsze niż zwiedzanie zatłoczonych budynków ;) A co do pracy duszpasterskiej.. dobrze że zdarzają się ludzie z takim podejściem ;)
malowaneswiatlem  - 21/03/2010 22:14:37
wspaniały kadr
Dobranoc
scorpiospics  - 21/03/2010 22:04:59
z drugiej strony - przecież księża zmieniają parafie, a nie uciekają od życia w ten sposób - takie życie, taka misja, takie powołanie... można byc gdzies przez chwilę, ale być z ludźmi mimo to, oni to na pewno czują i doceniają, i wspominać będą..... moim zdaniem warto!

Najnowsze wpisy

:)

 

Mathematical Bridge

 

u garncarza

 

-> Ultzama

 

Elgin

 

Loch Ness

 

Loch Ness

 

dzięki N.!

 

Wszystkie wpisy