Jestem niezniszczalny choć może i łatwopalny, i pokonuję mroki wielkich miast, i pokonuję mroki małych wsi, i pokonuję wszelakie lęki, łamię bariery, które stawia mi los i mój własny umysł, i rosnę w siłę, poznaję nieznane dotąd zaklęcia, napędzam samo rozwój i przygotowuje się do odlotu, i nie jest to przenośnia, metafora, życie uzbraja mnie w bezdźwięczną kolczugę, a za parę chwil otworzę portal i przeniosę się do innego wymiaru, świata równoległego, choć prawdopodobnie lepszego, by uczyć się nowych zaklęć, od innych kultur, korzystając z innych technologii, i spełnię marzenia, i może kiedyś zacznę troszczyć się o samego siebie
a teraz cicho już bo kumuluje się energia ...