Dlaczego zawsze, kiedy powinnam coś powiedzieć nie mam zielonego pojęcia co?
Dlaczego zawsze marnuję swoje szanse ze strachu przed ich zmarnowaniem?
Dlaczego uciekam przed tym co dobre, a w sumie to przed wszystkim(i)?
Dlaczego narzekam na brak prawdziwych przyjaciół, a siedzę zamknięta w pokoju któryś tam tydzień?
Może tylko sobie wmawiam, że świat jest do niczego.
Może to ja. Może na pewno.
Chcę rzeczy i osób, na które nie zasługuję.
Chcę nie musieć przepraszać za siebie, chcę czuć się w porządku wobec innych.
Nie wychodzi, nie wyjdzie.
Chcę móc Cię przytulać.
Chcę móc patrzeć się na Ciebie i odwracać wzrok, kiedy Ty spojrzysz.
Chcę Twoich dłoni, Twoich ust, Ciebie.
Chcę wreszcie nie tęsknić.
Jakie to żałosne rzygać swoimi rozterkami na fotoblożku.
Ogarnąć się, ogarnąć do cholery.
http://www.youtube.com/watch?v=zp_7wYh2_L0
http://www.youtube.com/watch?v=dNSpjP19wAo
21/02/2012 2:02:48
18/02/2012 16:21:39
06/02/2012 14:28:46
05/02/2012 0:05:30
29/01/2012 22:59:08
26/01/2012 22:21:16
24/01/2012 16:38:04
15/01/2012 0:53:04
Wszystkie wpisyfesswybitnie
wcaleniekornel
thefinal
shutupxd
evanekk
damagegru
plluuum
sentencjeiopisy
Wszyscy znajomi