Wycieczka na Radhośt i Pustewny, zdjęcia 261- 273
Wreszcie u stóp Radegasta.
dochodzimy wreszcie do ustawionej tu w 1930 roku kamiennej rzeźby pogańskiego boga - Radegasta. Twórcą jej był pochodzący z Frensztatu, a mieszkający na stałe w Chicago - Albin Polaszek. Jak wielu emigrantów, większa estymą cieszył się za granicą, niż w ojczyźnie, jest uważany za jednego z najwybitniejszych XX- wiecznych amerykańskich rzeźbiarzy.
....Nagle, mimo pieknej pogody, niebo się zachmurzyło, pociemniało, wiatr się wzmógł...
. Bóg zaryczał, pod jego stopami ciemniała świeża posoka, więc czym prędzej padliśmy na kolana...
Podobno urodziwy Radegast nie był, ale jak na boga wojny, zwycięstwa, słońca i obfitości przystało- miał za to cechy kilku stworzeń- głowa z koroną szpiców lub promieni, z wielkimi, kręconymi rogami baranimi z obu stron, wychodziły ze skrętów rogów wielkie uszy, głowę zaś miał porośniętą kudłami, tak samo i brodę, Miał też kobiece piersi i brzuch wydatny, jak u brzemiennej. W ręku trzyma róg obfitości( ? )
Gdy Cyryl i Metody przybyli w te tereny, ustawili w miejscu modłów krzyż, lecz, powiadają, że jaskinie, których w Radhośtu wiele, kryją niejedną tajemnicę, i był tam ukryty chram ku czci Radegasta z jego złotym posągiem i do nie dawna jeszcze okoliczni mieszkańcy oddawali mu w nim cześć. W pobliżu odbywały się magiczne obrzędy związane z przesileniem letnim. Posąg przepowiadał przyszłość, a w miejscu, gdzie stoi współczesna statua, jeszcze w XIX w. grzebano samobójców z okolicy. Co ciekawe, w innych częściach Czech i Moraw nie spotyka się wzmianek o tym bóstwie, uczeni zastanawiają się, czy to ten sam Radegast, którego czczono nad Bałtykiem?
Cdn.
vendee
- 06/05/2010 1:17:59