|
2012/05/20
|
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
Poznałem odpowiedzi z tych kilku słów
Przez chwilę widziałem światło przez palce
Tworzące magię
Kolejna wizja przyszłości
i ta kolejna chora myśl
Destrukcja od wewnątrz
Implozja
Już teraz wiem kim jesteś na prawdę.
Każdego dnia kiedy się budzę
Strumienie słońca spływają na mnie
Ale tym razem to wygląda inaczej
Nastaje ciemność zamiast dnia
Wypalone świece na parapecie
Opary perfum
Ubrania rozrzucone na podłodze
W normalny dzień
Leżymy w poprzek na łóżku
Tak jak zawsze
W tym samym domu
Sam diabeł dotyka naszych głów
Kręcąc nimi
Lecz to tylko imaginacja
Chciałbym być z Tobą
Nie mogę
Jeśli myślisz że nie opiekowałbym się Tobą
Mylisz się
Teraz i tak już nigdy więcej Ciebie
Podobnie jak nigdy więcej spokoju myśli
Pozwalam słowom mnie ranić
Po raz ostatni wylewać się krwi na mnie
Kolejne stłuczone szkło
W czasie na przemijanie,
obietnice by nigdy nie być samotnym
I krwisto czerwony śnieg,
ucieczka od tego co nigdy się nie skończy
Czuje się dobrze choć trudno to poczuć
Otwieram swoje oczy na kilka dalekich miejsc
Widziałem ocean to dostrzegę też niebo
Dostałem skrzydła i zaczynam swój lot
Ty też otwórz oczy
Spójrz w niebo
Złap skrzydła
Rozpocznij lot
20.05.2012r.
kosa88
zanudzasz
- 27/05/2012 11:38:17
zanudzasz
- 27/05/2012 11:06:53