|
2011/06/01
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Bezwolnie trwam w przestrzeni, każda część mojego ciała poddaje się naciskowi. Wstrzymuję oddech,odrywam palce od podłogi i kołysząc się lekko stawiam jedną stopę na parapecie. Powoli prześlizguję się przez framugę i pozostaję w zawieszeniu między swoim światem, a światem innych ludzi.
Chcę wymazać z pamięci resztki tego obrzydliwego,słonego poranka, tego parnego i dusznego przedpołudnia, tego wstrętnego,upalnego popołudnia i w końcu tego wieczora ,który jeszcze nie nadszedł, a który dopełni tylko ohydy dnia dzisiejszego.
Siedzę i macham nogami
Z szóstego to sztuka cyrkowa i chwiejna
Framuga wstrzymuje mi ręce
A ręce wstrzymują mnie jednak
01/06/2011 18:42:18
21/05/2011 17:22:40
03/04/2011 22:04:59
01/04/2011 22:21:32
11/02/2011 23:58:39
15/01/2011 22:28:42
09/01/2011 23:44:40
27/12/2010 0:19:34
Wszystkie wpisyzulkens
charmings2
koszmarkolektywu
qanov
bafffus
kiebieniemater
xflyleafx
soothinggirl
Wszyscy znajomi