Las, bagno i nagle widzę. Stoi i patrzy. Widocznie coś usłyszała jak skradałem się eksplorując chaszcze. Na szczęście była od zawietrznej, więc mnie nie wyczuła. Zrobiłem to zdjęcie i napawałem się tym, że patrzyłem dzikiemu zwierzęciu prosto w oczy w jego naturalnym środowisku. Byłem na jej terenie, nie w zoo czy jakimś innym zamknięciu. Byłem z nią oko w oko. Potem uciekła bo chciałem się bardziej zbliżyć. Lecz zanim to zrobiła spojrzała mi przenikliwie prosto w oczy.
05/06/2010 2:25:33
02/02/2010 18:54:02
01/12/2009 23:56:59
25/11/2009 2:25:35
15/11/2009 22:52:30
06/11/2009 2:22:59
04/11/2009 13:48:19
01/11/2009 1:25:16
Wszystkie wpisy