| 2010/03/09 | ||||||||||
|
||||||||||
|
udostępnij | |||||||||
Nadal z Wisły.
Od lewej: Robaczek, Ejsza, Dosiek, Blondyna i ja. ;)
Zmienia się. Dużo się zmienia.
Kiedy sądzę, że jestem już na dnie i nawet sen nie pomaga,
pojawiają się ludzie i nowe, dobrze wydarzenia, które tak nagle pomagają mi się podnieść.
Dziękuję.
O!wczoraj byłyśmy na wernisażu w BWA, m.in. były tam prace pani Fodczuk, naszej jakże świetnej nauczycielki PPO ;D
Prace były godne uwagi i przebrnęłyśmy przez to ;D
Pochwały Pani P. utwierdzają mnie w przekonaniu, że jestem całkiem niezła z jej przedmiotu.
A u niej to podobno nie tyle co trudne, ale i czasem niewykonalne.
`Zapytaj raczej, czego tu nie robię
aby cię chytrze zwabić ku swojej osobie.[...]
W końcu szczęście zapukało do mych drzwi.`