Filipek, mój kociaczek dla odmiany <3
Tak z braku laku coś tu wrzucam zresztą. Pogoda nam sie zrypała, grrrr... Chcę już maj chociaż! Albo najpierw 14 kwiecień, tylko pogoda musi być ładna.... Dino ma oczywiście uszko pokaleczone... musiał gdzieś mi wejść, a Filipek go po brzuszku podrapał... Hah, oni 2 rudaski kochają się ze sobą bawić :D Musze sprzątać, uczyć się, jutro do koników śmigamm :)