Początki zadu do wew.
Klinika.
Wczoraj skakaliśmy. Łosoś stał się strasznie uważny po tej klinice. Spodziewa się, że zaraz zakręt, przeszkoda lub inna cudowna rzecz, którą pańcia wymyśli. :) Skakał super, starałam się żeby sam sobie wymierzał....ciężko jest mu zaufać i nie przyłożyć łydki do odskoku...;p
A no i stała sb taka ładna linia, nie spojrzałam ile tam stoi i pojechałam :) Młody skakał swoją pierwszą stacjonate i okser 80cm *.*.
Dzisiaj na podwójne wypinacze. Kamil wsiadł, ale po tym jak 3 razy by zaliczył glebę, a młdy stwierdził, że będzie atakował psy i strzelał baranki, kamil zsiadł. A ja wzięłam konia na lonżowe bieganie. Oczywiście nie wiecie, że najlepiej strzela się baranki i wyrzuca zad do góry kiedy jest ślisko, a pańcia ma zawał przy zagalopowaniu konia na takim podłożu*.*
kocham moją bestię<3
24/12/2011 13:39:32
16/12/2011 13:15:48
06/07/2011 10:03:42
29/03/2011 21:00:04
20/02/2011 0:19:20
18/02/2011 22:11:22
13/02/2011 17:13:58
06/02/2011 17:27:22
Wszystkie wpisyxizux3
velvier
horsegirl
xdomii
hajlowa
neofita
yesterdaaay
espforme
Wszyscy znajomi